Pozdrawiam cieplutko :D :D
Wersja do druku
Pozdrawiam cieplutko :D :D
Witajcie Złoteczka moje kochane :)
Ano co u mnie- zmiennie. Potrafię cały tydzien się dzielnie trzymać,by potem... :oops:
Albo-cały dzien ładnie wzorowo,a wieczorkiem... :oops:
Zauwazylam tez,ze zaczynam 'zajadac stres i emocje' .Nigdy wczesniej jakos to mi sie nie zadzalo,albo sporadycznie,a teraz...coraz czesciej...Mam kilka waznych, nieuporzadkowanych spraw w zyciu, ktore bardzo mi ciążą i wiem,ze poki i ch nie rozwiąze to ciezko mi bedzie cos wiecej zmienic. Ale staram sie. Jak patrze na te wszystkie piekne suknie slubne...chyba bym umarla,jakbym nie mogla wlozyc np wymarzonej sukni dlatego,ze jestem za gruba...Nie moge do tego dopuscic!!! Slub wstepnie 27 czerwca 2009.Jest wiec jeszcze czas. Musz,musze,musze sie w koncu zabrac na porzadnie!!!Bez pozwalania sobie od czasu do czasu na wpadki :/ i ruszac sie musze zaczac!!!grr!!!alez ja jestem na siebie wsciekla...kompletnie sobie z tym nie umiem poradzic.Ale wiem,ze pierw musze przemeblowanie w zyciu w innych sprawach zrobic,by i tu mi to sie zaczelo ukladac...A wiec do dziela, bo dluzej tak nie wytrzymam chyba...
Buziolki niedzielne... :)
I JA KIEDYŚ BĘDĘ MIAłA TAKĄ SUKNIĘ I TEŻ TAK BĘDĘ W NIEJ WYGLĄDAŁA HIHI ;)
http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto...22215556_d.jpg
Witam :D
Suknia piękna . Ja kiedyś w takij sukni wyglądałabym przepięknie , a teraz jak kaszalot. Mi udało się mieć figurę w dniu ślubu - ech jak oglądam kasetę to łezka w oku się kręci :roll: . Zajadanie stresu to masakra - wiem coś o tym. W takim szale cieżko się opamiętać- człowiek nawet nie wie czy , co i ile zjadł - straszna masaaakra :evil: . Mi ostatnio udało się załatwić w piątek ciężką sprawę - może uda mi się teraz wziąść w garść.
Postaraj się nie poddawać - zajadanie to błędne koło - wiem coś o tym . Ja wczoraj by nie jeść robiłam serwetę ( musiałam mieć idealnie czyste ręce by nie brudzić nici i nie mogłam sięgać wtedy po przekąski :wink: ). Dzisiaj będę sprzątać dom do utraty tchu.
no pewnie, że jest :P :P :PCytat:
Zamieszczone przez agggniecha
zaplanuj posilkowo dokladnie kazdy nastepny dzionek ...ja tak robię :P w prawdzie dopiero od tygodnia :oops: ale zawsze mam w lodowce przygotowany obiad i nie ma już podjadania czegokolwiek :?
buziaki :P h
http://www.luckyoliver.com/photos/de...ss-2196803.jpg
Aga, zobaczysz że będziesz mieć taką fajną kieckę :) wierzę w to i jestem tego pewna :):) trzymam kciuki :) buziole przesyłam :):)
Masz dużo czasu do ślubu więc możesz to odchudzanie naprawdę rozsądnie zaplanować. Nawet gdybyś chudła tylko 2 kg miesięcznie to i tak wystarczy, by mieć idealną sylwetkę w tym wielkim dniu. Nie śpiesz się. Przemyśl każdy detal, załatw inne pilne sprawy i... do dzieła :wink:
Hej
Myślę, że na pewno założysz wybraną, wymarzoną suknię ślubną :)
Aggggniecha, dasz radę! Wiesz, że potrafisz :)
Witaj Agnieszko!!
Widze że jestes na etapie ktory u mnie tez trwał i trwał. Mianowicie wiem ze musze schudnąć musze, musze ale jeszcze nie dzis -dzis zjem sobie jeszcze pyszną kolacje, albo tych kilka pysznych cukierków mi przecież nie zaszkodz. Można by mnożyc takie sytuacje, miałam ich setki. Aż przyszedł taki moment , który był niestety bolesny, kiedy to sobie uświadomiłam ze robie sobie gigantyczną krzywde "co ja sobie funduje". Złożyło sie na to kilka rzeczy, ale najwazniejsze ze zadziałało i walaczę o siebie, walczę każdego dnia, zakładam dres i ćwiczę i odmawiam sobie setek pysznosci. Zobaczysz i ty zawalczysz tak na serio!!!
Widze,że mamy te same kłopoty z dietką :oops: :oops:
Wpadłam z gorącymi pozdrowieniami :D :D :D Trzymaj się Agniesiu :D :D :D