Pinos, a ja też w centrum pracuję... :P hihi, czyli Warszawa nie jest taka wieeelka :wink:
Wersja do druku
Pinos, a ja też w centrum pracuję... :P hihi, czyli Warszawa nie jest taka wieeelka :wink:
Od dziś może nie zacznę - ale może od jutra znów się zdecyduję choć przez 2 tygodnie A6W ćwiczyć - bo widziałam po nich efekty - tylko w pewnym momencie dalszej motywacji brakło :oops:Cytat:
Zamieszczone przez Grazka43
Ty jestem: TAKIJA z 116 chcę mieć 64
36 lat – 164 cm wzrostu
Start 03.07.2006 – 116 kg – BMI 43,13 – otyłość
Planowana meta 03.09.2007 – 64 kg
Ostatnie ważenie: 18.09.2006 – 107 kg – BMI 39,78
POWOLI, POWOLI NAWET SŁOŃ DOJDZIE NA METĘ
Grażko - bo Warszawa to wielka wiocha :wink:
Takija,
ja sobie wymyśliłam tak: będę ćwiczyć ile dam radę, ponieważ ilość powtórzeń zwiększa się co parę dni to może się okazać...że ja w pewnym momencie nie wydolę :wink: więc dojdę do takiej ilości ile będę mogła zrobić i postaram się zaliczyć ilość dni :D
Grażka trzymam kciuki za ćwiczenia.Plany masz ambitne.
Ja jeszcze zaczekam z gimnastyka ponieważ bola mnie stawy a jak zaczne ćwiczyć to jeszcze je uszkodze.Ale mam w planach rozruch fizyczny wieć kiedys do ciebie dołacze.
Pozdrowienia.
ja też ja też mocno trzymam :D :D :D :D
Witam wszystkim :D
Widzę ,że ładnie wam idzie ćwiczonko...ja niestety wczoraj nie robiłam ...
Byłam taka padnięta jak wróciłam z uczelni ,że od razu padłam...
Ale cieszę się ,że Wam tak dobrze idzie...
Grazka....ale Ty jesteś wytrzymała laska :) Super
Grażynko :lol: :lol: pozdrawiam cię serdecznie- życzę miłej niedzieli bez pokus i wpadek :lol: :lol: i podziwiam was dziewczyny za werwę do ćwiczeń. :lol:
hej!
Dziewczynki ja tez was podziwiam za werwe do cwiczen. Ja niestety na razie pozostaje przy spacerach, rowerku i cwiczeniach aerobowych na gorna partie ciala. Wiecej nie jestem w stanie robic bo umieram od razu :D
pozdrowka
oj kochaniutkie, z tymi ćwiczeniami to wcale nie tak łatwo, oj nie, ale ja muszę coś zacząć robić... same wiecie :? Dzisiaj cały dzień kiepski, tak mnie głowa bolała, ale zaczęło padać i troszkę mi lepiej :) całe szczęście :P
Nando - ja też umieram po tych ćwiczonkach... :x
Megamaxi - mam nadzieję, że niedzielkę wspaniale spędziłaś
Zaba - nie ociągać się :) jeden raz usprawiedliwiony, więc do robotki :!:
Xenusia, Olbrzymka - dzięki dziewczyny, nie też stawy bolą, ale ile mogę to do przodu :)
A teraz UWAGA - zmieniam swój suwaczek o pierwszy magiczny kilosek :lol: ale się cieszę :P