A u nas Swieci słoneczko
tylko nieźle wieje :evil:
miłego weekendu i przymiarki spodni :lol:
buziaki H
Wersja do druku
A u nas Swieci słoneczko
tylko nieźle wieje :evil:
miłego weekendu i przymiarki spodni :lol:
buziaki H
kryzys cukrowy....dobrze że przetrwałaś, teraz będzie z górki :wink:Cytat:
chociaz wczoraj wieczorkiem bolała mnie głowa
co do pogody to u mnie też wietrzysko wyje aż strach :shock:
miłego dnia i weekendu :D
Kremowania nigdy za wiele
a glowa faktycznie mogła cie bolec z braku cukru..
najważniejsze ze przetrwałać wczorajszy dzień i idziesz dlaej do celu???
a spodnie czekają na krześle ???/
no nie, na krześle jeszcze nie wiszą..a może powinny żebym cały czas mogła na nie patrzeć??mhm.. :wink:
folia??tego nie próbowałam, ide poczytać:)
co do kremowania się to jestem z "mafii Avonu" więc do wyboru do koloru, bo do tej pory to kremy wyszczuplające to uzywałam sporadycznie :oops: bo zawsze wolałam te pachnące i nawilżające :roll: ...ale jutro przyjdzie paczka i w niej moje nowe kremiki--na uda, brzuch i inne :wink: zobaczymy co warte :wink:
dziewczynki--miłego weekendu i nie za dużo zjadać, za dużo ruszać sie:)
Wpadlam z rewizytka i pozdrowionkami. :D :D :D
Ja tez uwielbiam te wszystkie pachnace balsamy Avonu :lol: W ogole jestem maniaczka i zuzywam tego potezne ilosci, no ale nie mam dzieki temu jakichs wiekszych problemow ze skora :D
No i jak te spodnie? Probowalas je przymierzyc?
hihi ja sie nawet nie chwale jaka mam rozmiarowke spodni w szafie ale powiedzmy ze w niketore bede w stanie wejsc dopiero w lecie moze to glupie ale mi potem zal ze takie fajne spodnie i sobie leza . Wlasciwie to nie powinny lezec na krzesle a zostac przybite na lodowce w moim wypadku . moje dzisiejsze sniadanie mnie powalilo iloscia kalorii tym bardziej ze glodna jestem i wyczekuje z marzeniem obiadu a to jeszcze ponad godzina wiec ratuje sie herbatkami :wink:
Pozdrowionka! :D
Gdzie sie podziewasz? Wracaj do nas. :D
Witaj!.
Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie na sam poczatek!.
Bardzo dobrze ze zdecydowalas sie na zdrowe jedzonko,a przy okazji na zrzucenie zbednych kg. Pisalas ze staracie sie wraz z mezem o dzidziusia...Zycze powodzonka!. Skoro boisz sie ze przytyjsz w trakcie ciazy,(co jest normalne),to mzoe postaraj sie najpierw o zrzuceni kilku kg,a pozniej pomyslicie o dzidziusiu?.
Serdecznie pozdrawiam.
tusia
hej wam:)
mam trochę mało czasu, wdepnęłma tylko na chwilę:)
projektujemy własnie nasz domek i zaczynamy załatwiać te wszystkie tony papierów..ech, a jak dojdzie do budowy to juz w ogóle na nic nie bedzie czasu..
dietkę trzymam, w spodnie jesscze nie wlazłam, aczkolwiek brakuje mi mniej niz wczesniej, dokładnie jakies 4 cm do zapięcia zamka:)
dietka jest, ale waga coś stoi, ale jakna razie sie nie zniechęcam..przesatąm jesc ziemniaki, w ogóle, chleb to tylko ciemny i w bardzo ograniczonej ilości...wodę pije i hebatki, kuoiłam sobie taką grejfutowa odchudzająca, a niech mnie wspomaga:)
oczywiście gorzej z ćwiczenaimi, z tym to mi w ogóle nie idzie...ech..
pozdrawiam was ciepło dziewczyny, postaram sie zaglądać, jednak nie codziennie, bo --brak czasu i ograniczony dostęp do sieci:)raz na jakiś czas dam znać co tam u mnie:)buziaki:**