rower-fajna rzecz:) i gratuluje pozytywnego wrażenia na rozmowie!!!
Wersja do druku
rower-fajna rzecz:) i gratuluje pozytywnego wrażenia na rozmowie!!!
Wczoraj:
Przyjechała ciocia z dziećmi. Ojj co to było... Lubię dzieci.. ale to było bardzo przykre i niewesołe. :cry: Dzieci mają to do siebie, że ZAWSZE mówią to co widzą. I z tą swoją prawdą są bardzo okrutne.
Kalorie: 2007, Na rowerze -100 rano (za mało)
Zebrałam się na odwagę, i waga pokazała 106kg. :lol: :lol: :lol: Wspaniale :)
Dziś jestem pełna motywacji i już 1500 nie przekroczę. :)
Miłego dnia słoneczka.
Dzieci niestety sa szczere do bolu...
Dobrze, ze dietkujesz dalej, nie ma co sie przejmowac opiniami nieletnich :wink: :lol: Waga juz taka jak moja startowa :lol: Teraz bedzie juz tylko lepiej :D
Hej!
To ja. Ostatnio tak bardzo jestem zajęta, że nie mam czasu nawet na forum wejść.
No ale jestem i już piszę co i jak.
Dietkuję grzecznie na ile to możliwe.
Niedziela: 1515 kcal. Na rowerze: 350 kcal
Wczoraj 1497 kcal. Na rowerze: 0
Dzisiaj nie czuję się najlepiej. Boli mnie brzuch i co chwile biegam do wucetu. Przez ostatnie dwa dni było mi strasznie niedobrze. Wiec dzisiaj tak delikatnie tylko jem żeby mi się w tym brzuchu już całkiem nie pokopało.
:*
To jedz delikatnie ale pamietaj zeby jednak limit kaloryczny wyrobic. Moze jakas miete albo inna herbatke ziolowa tez wypij?
Mama kupiła placek z makiem. :? Mam straszną ochotę na niego. Ojjj... Nie myślałam, że jestem taki słodyczowy nałóg. Niby nie słodzę herbaty ani kawy już od bardzooo dawna. Ale nie ma się co oszukiwać. Ciacha, placuszki i podwójne obiadki i kolacyjki. Sama sobie zapracowałam na ten tłuszcz co go teraz noszę. :oops: :oops: :oops:
Trochę dobrze, że mnie ten brzuch boli. Jakbym była sobą przed dietą to nawet taka dolegliwość by mi nie przeszkadzała i bym ciasto zjadła. Ale teraz trochę coś mi się zaczyna zmieniać w myśleniu i brzuszek też przypomina. Może faktycznie tym razem uda mi się schudnąć?
Chrzanić placora.
Kochana buttermilk: herbatka jak najbardziej. Piję rumianek.
P.S. Nadal nie mam żadnych wieści w sprawie pracy. Nie dobrze. Trzeba szukać dalej. :roll:
hej hej:)
ja mam podobnie-herbaty nie slodzę,ale słodycze to bym mogla nawet nie kilogramami,co tonami jesc...ach...
Przesyłam motylka :D Niech inspiruje do dalszej walki!!!
http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto...22043617_d.jpg
Hej.
Wczoraj bylo bardzo dobrze.
Kalorie: 1498, rower: 600 (brawo dla mnie :D :D ) To chyba ten placek, którego nie tknęłam zmotywował mnie do jazdy. :)
agggniecha kochanie: dziękuję za motylka. trafiłaś celnie. KOCHAM MOTYLKI
:*
No super, gratuluje oparcia sie plackowi! :lol: Pierwsza walka wygrana, do tego zajezdzona rowerem :lol:
Brawo! :D Kalorie tez OK, tak trzymaj! :D
no to kochana jak tak dzielnie dietkujesz to ciekawe co to bedzie przy wazeniu,jakie beda wyniki...:)
MOJE INSPIRACJE :wink: :wink: :wink: KIEDYś I JA W TAKICH SUKNIACH BęDE CHODZIć HIHI
http://www.superfoto.pl/zdjecia/foto...22215752_d.jpg