-
Kurcze, trochę za szybko mi ta waga spada. Przedtem jęczałam, że nic nie rusza, a teraz boję się, że za szybko. W moim wieku to niedobre dla skóry no i o jojo się boję. Z drugiej strony cieszę się, że ruszyło ostro w dół, bo miałam dość tego zastoju.
1000 kcal zjadam pełne, a nawet ciut powyżej, nigdy nie schodzę poniżej. Widzicie, co jadam. Jest to pełnowartościowe jedzenie. Dobrze się czuję, mam energię.
Myślę jednak , że to na początek taki spadek i poniekąd skutek wcześniejszej diety - może ospały metabolizm dostał kopa tą zmianą kalorii , a potem już będzie normalnie. Będę się obserwować.
na razie
-
jeśli przedtem dużo jadłaś,m to na 1000 chudniesz szybciej, bo to jednak szok dla organizmu :roll: ja nie licze kalorii [nareszcie!!!], ale pilnuję, by porcjak na oko wiem, ile musze jeść, by dobijać do 1300 max :lol:
aach, 85 kg, moj cel nr 1, jeszcze tylko pół kilo :twisted:
-
Brawo:) Teraz faktycznie może to taki tymczasowy energiczny spadek,a później wszystko wróci do normlanego tempa spadania?:)
No i raporcik aktycznie był piękny:)
-
Fajniutko, że waga spada :P
Wielkie gratulacje :D :D :D :D
Buziaczki piątkowe zostawiam i życzę milutkiego dnia :P
-
Spoko spoko :) nie stresuj sie tym szybkim tempem spadku wagi... bo jeszcze będziesz nie raz płakac jak będzie za długo stała w miejscu :) a wtedy sobie przypomnisz, że jak sie troszke pomęczysz z zastojem to waga znów może ruszy jak szalona:)
-
Ja też chce taki organizm....
Na razie o wagę się nie martw. Na początku diety tak jest że waga spada szybciutko, potem już niestety jest inaczej.
A jak za uznasz, że dla Ciebie to za szybko to najlepiej jeść więcej od 1200 do 1500 kalorii :D
Miłego wieczorku :D
-
Hej hej
Wczoraj: śn ser twarogowy wędzony - 176 kcal, pomidor
o: sum smażony 375 g 417 kcal, surówki z kapusty i marchewki - ok. 100 kcal
kolacja: 2 wasy , 4 plastry filetu z indyka, pomidor - ok. 170 kcal
mleko do kawy 3,2% - ok. 100 kcal
3 łyżeczki miodu 69 kcal
razem: 1032 kcal
ruch: zero
Na obiedzie byłam w knajpce rybej. Nie wiem, ile ten sum miał w sobie oleju, bo coś mi sie wydaje, że był odgrzewany. Nie chciałam robić uwag, ale nie podobał mi się. W dodatku za szybko był podany, czyli był gotowy wcześniej. Był bardziej tłusty niż zwykle. Zjadłam, bo nie chciałam robić zamieszania, ale zraziłam sie do tego miejsca. Szkoda, bo do tej pory rybki były zawsze ekstra. Koleżanka też miała takie wrażenie. Miałyśmy pecha. Byłam zła, że ta ryba ma tyle tłuszczu w sobie. No i nie smakowała mi za bardzo. Trudno.
XixaNowa wiesz, chciałabym dojść do takiego etapu, kiedy nie będę liczyć kalorii, tylko będę wiedziała mniej więcej, co ile ma kalorii i będę umiała wybierać świadomie żarełko ilościowo i jakościowo :) yślę, że to jest kolejny stopień walki o zgrabną sylwetkę , a potem jej utrzymania
tamarek ja też myślę, że tempo się zmniejszy. Pewnie nie raz jeszcze będę tu jęczeć, że waga spada za wolno :wink:
KasiaCz bardzo fajnie, że waga spada :D :D :D
brzydulaona racja, racja... :) :)
gwiazdeczka17 no dokładnie tak właśnie jest :)
pozdrówka dla wszystkich :D
miłego dnia :!: [/b]
-
http://img247.imageshack.us/img247/6...6215662nm3.jpg
Fruktelko super,ze waga spad!!!
Ale musisz troszkę poćwiczyć,zeby skora była ładna :)
Ja juz odliczam dni do 7 :lol: :lol: :lol:
BUZIACZKI
-
A za chwilę będzie 100 strona:P
ser twarogowy wędzony? Jak to właściwie smkuje?:D I gdzie to się kupuje?:P
-
Witam porannie :)
To podbijamy do setnej stronki!!
Miłego dietkowego dzionka :)