-
Witaj Agemcia. Witam Cię serdecznie po mojej długiej nieaktywności na forum. Dzisiaj odwiedzam wątki wszystkich starych, dobrych znajomych forumowych. Cieszę się, że Was jeszcze tyle tu jest.
Pozdrawiam Cię mocno i życz mi wytrwałości w ponownej walce.
-
-
Witajcie koffane forumowiczki!!!!
Tak, tak córcium ,masz rację opuściłam się totalnie......zarówno na forum jak i z moją wagą zaraz pozmieniam suwaczki :x
Jestem zła na siebie bo efekt jojo to 10 kilo :cry: :cry:
Nie ma dla mnie usprawiedliwienia bo przecież tak długo się trzymałam, ale niestety chyba jestem skazana na nadmiar kilogramów do końca życia. I oczywiście nieustająca wlka z nimi :cry: koszmar.......
No cóż u mnie tak działa stres......wróciło kompulsywne nie kontrolowane nocne żarcie. Podjadanie po kryjomu tak aby nikt z domowników nie zauważył :twisted: 0 jakichkolwiek hamulców, które do tej pory tak wspaniale działały bo dość długo na wadze stałam, nie chudłam to fakt, ale nie było jojo. A teraz jak mnie dopadło......to aż mnie ścięło z nóg i co najciekawsze to zdaję sobie sprawę. A nie mogę się zmobilizować. Teraz opanowałam nocne ataki żarcia :oops: I staram się pilnować co jem i w jakich ilościach.
Wszystkie ciuchy za ciasne :cry:
A tak wlaściwie to o czym ja piszę, większość z Was zna mój ból........
Jest mi z tym żle i muszę poprosić o kopa od Was bo jednak najwięcej schudłam będąc aktywna na forum.
Pomóżcie :!: :!: :!: bo czuję, że sobię nie radzę a strasznie żle się czuję z tymi kilogramami :cry: :cry:
Jak nic to nic a teraz się rozpisałam.
Pozdrawiam
-
Dlaczego nie mam możliwości dodania popisu?? Czy coś się tu zmieniło??
Ale numer, ktoś zmienił mi suwak :? nic nie kumam.
-
http://www.luckyoliver.com/photos/de...ead-880287.jpg
Witaj Agemo, kopę lat :wink:
nie wiem czy już zmieniłaś tickerek, ale jeśli tak, to taka waga przy Twoim wzroście nie jest aż taka zła :wink: jesteś wysoka, więc pewnie tego joja nawet nie widać po Tobie :)
no ale skoro czujesz po ciuszkach, że ciasnawo, to trzymam kciuki za Twoją walkę :!:
pozdrawiam i życzę powodzenia :D
ps
aaa, zapomniałam napisać, że piesia masz ślicznego :D
-
Witaj Kochana
Strasznie się cieszę, że tu jesteś. Mam nadzieję, że zostaniesz z nami. Sama się przekonałaś, że ze wsparciem jest łatwiej. Kiedy pisze się tu codziennie łatwiej jest powstrzymać się od grzechów i wpadek, bo przecież trzeba się będzie z tego wyspowiadać.
Wiem, że masz problem z objadaniem się. Nic co napiszę nie zmieni tego faktu. Jeśli sama się z sobą nie dogadasz to moje słowa nie pomogą. MUSISZ z tym walczyć. NIE ma wymówki. Nie ma głupiego tłumaczenia.
Trzeba to przyznać. Spie...łaś sprawę. Nie będę Cię głaskać. Należy Ci się wielki kopniak. Tak długo się trzymałaś. Może nie chudłaś spektakularnie, ale trzymałaś się. Nie tyłaś. I co się stało :?: :?: :? Co takiego się wydarzyło, że zaczęłaś jeść bez opamiętania :?: Bo coś się zdarzyło co do tego nie mam wątpliwości. Odpuściłaś sobie.
Teraz bierz się za siebie. Masz rację będziesz walczyć przez całe życie tak jak i ja i masa dziewczyn na tym forum. Każdego dnia będziesz zmagała się z pokusami i stawała przed wyborem co zjeść, a czego nie. To męczące? Tak...nawet bardzo, ale wiesz jaka jest alternatywa? Tycie do granic...bez kontroli. Ja już to przetestowałam. Nie chce do tego wracać. Nie chce być opasła. Wolę walczyć każdego dnia, ale czuć się ze sobą dobrze.
Ja już się pogodziłam, że nigdy nie będę szczupła, ale mogę przestać być grubasem.
Piszesz o stresie. Owszem on działa na nas w różny sposób. Jednak sam stres jest dla nas bardzo zły. Niszczy nasz organizm i nas od środka. Czy warto dokładać naszemu organizmowi jeszcze dodatkowe kilogramy?? Po co?Jesteś jeszcze młoda i wiele przed Tobą. Życie ma dla Ciebie wiele wyzwań i będziesz musiała stawić im czoła. I co będziesz się chowała za lodówką? Nie taką Laurę znam.
Doskonale wiesz, że zawsze możesz na mnie liczyć. Masz moje wsparcie i wiarę w Ciebie. Z całego serca życzę Ci jak najlepiej, bo jesteś wspaniałą, ciepłą, dobrą osobą i zasługujesz na wszystko co najlepsze.
Pisz tu co czujesz, co myślisz, jak dajesz sobie radę. Tu są takie same osoby.
przytulam Cię bardzo mocno.
Ps. Ja od dawna nie mogę zmienić sygnatury, ale nikt z adminów nie wie dlaczego.
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...tGh/weight.png
:arrow: Wieści z frontu...
:arrow: Podziel się z nami swoimi przepisami
-
Witaj Agema.
Cieszę się, ze znów jesteś.
Nie załamuj się z powodu tego jojo. Ja też zawaliłam sprawę. W czasie ciązy i potem odzyskałam wszystkie stracone wcześniej kilogramy a było ich cztery 10. Najważniejsze, ze obejrzałaś się w porę. Teraz pozostaje znowu zakasać rękawy i brać się za ten tłuszczyk.
Rewolucja ma w 100% rację. Przeczytaj kilka razy jej post. My grubaski, musimy nastawić się na to, że całe życie będzie zmagać się same ze sobą. To tak jak nałogowiec. On chociaż wyjdzie z nałogu to nałogowcem zostaje nadal i musi się pilnować.
Agemciu trzymam za Ciebie kciuki. Wierzę, że się uda.
POZDRAWIAM.
-
Witajcie!!
Wielkie dzięki, że o mnie pamiętacie :) wiem, że na Was można liczyć :)
Udało mi się zmienić suwaczki, ale jestem zdolna :D siedziałam pół dnia, na zasadzie prób i błędów plus pomoc bratnich duszyczek i....wyszło :lol:
Na dzisiaj koniec siedzenia przy kompie.
Papatki
-
http://www.luckyoliver.com/photos/de...me-4419342.jpg
No właśnie widzę, że są tickerki i to aż dwa :wink:
a który jest aktualny?
trzymam kciuki i czekam na częste wpisy :) sprawdziłam na własnej skórze, że z dala od tego forum ciężko jest dietkować :roll: wsparcie innych dietowiczów jest bardzo, bardzo ważne :D
pozdrawiam :D
-
Witaj Agemciu :)
cieszę się staszenie ze wróciłas.. szkoda ze z dodatkowymi kg.. :( poszłaś w ślady Anikaska :twisted: :roll: głupi żart.. :wink: mam nadzieję, ze się wspólnie zmobilizujemy i porzucimy te przydziewiątkowe progi na rzecz ślicznej 7 :D trzymam za Ciebie kciuki i pozdrawiam :D