Czesc, mam na imię Ania.
Zarejstrowałam sie na tym forum 2 lata temu ale szybko przestałam tu zagladać i zrezygnowałam z diety :oops: Dziś dobiłam już do 90 kg. Tak bardzo chciałabym schudnąć potrzebuje wsparcia by znów nie odpuścić...
Wersja do druku
Czesc, mam na imię Ania.
Zarejstrowałam sie na tym forum 2 lata temu ale szybko przestałam tu zagladać i zrezygnowałam z diety :oops: Dziś dobiłam już do 90 kg. Tak bardzo chciałabym schudnąć potrzebuje wsparcia by znów nie odpuścić...
Witam Cie serdecznie Aneczko :D dostaniesz tutaj tyle wsparcia ze dasz sobie rade :) ja tez jestem tutaj od niedawna, i naprawde jest mi lzej bo wiem ze sa ludzie ktorzy znaja ten bol.... a teraz główka do góry i bierzemy sie ostro do roboty :D masz jakis pomysl na diete? albo cwiczenia? :D
pozdrawiam Majka:*
Dziekuje :D Mam nadzieje, że tym razem dam radę!Już tyle razy próbowałam... :(
Co do diety to od dwóch tygodni jestem na diecie 1000 kalorii i o dziwo nie przekraczam tego, zrezygnowałam też z białego pieczywa, ziemiaków i smażonego.
A ćwiczenia...Mam małe dziecko za którym wciąż biegam i oprucz tego szkołę więc za dużo czasu na to nie mam i siły chyba też nie... :(
hej! Aniu, z nami bedzie Ci latwiej! zobaczysz! to forum ma w sobie to cos! daje tyle motywacji, wiary w siebie, usmiechu... :D ciesze sie, ze wpadlas! bede trzymac kciuki i zagladac do Ciebie!
aaa.. i napisz nam jeszcze troszke o sobie..ile masz lat, wzrostu,czym sie zajmujesz itp.
pozdrawiam! buzka! :* kolorowych snow!
napewno dasz rade, wiecej wiary w siebie :D idzie wiosna (powoli ale przyjdzie:D) musimy wygladac pieknie :D a co do dzieciaczka to faktycznie ruchu masz duzo :D
:) Mam 22 lata wzrostu niewiele bo 160 cm.A czym się zajmuje?Dom, szkoła, dziecko i tak w kółko...
ooooo.. i jestes znad morza! ja tez! :D jeszcze raz zycze Ci powodzenia i wytrwalosci! :*
Nie dziekuję aby nie zapeszyć :) Miło, że tak szybko mi odpisałyście! Jesteście kochane!!!
:D:D: milo slyszec cos takiego :D zobaczysz ze zrzucisz nadmiar :D no w takim gronie to nikt sie nie poddaje, wszystkie dzielnie walczymy :D
mua:*:*:*
nooo..Majeczka ma racje... miło slyszec takie slowa...az sie usmiech pojawia na ustach...:) dasz rade! cmooki!:*
Hejka droga "sąsiadko" :) Ja też z trójmiasta, tyle że z Gdyni.
Powodzenia w walce :)
Na 100% dasz radę, a przy dzieczaczku to faktycznie masz dużo ruchu.
Witaj na forum :) Na pewno Ci się uda dojsć do wymarzonego celu :)
Trzymam kciuki :)
http://img88.imageshack.us/img88/6240/slonkour4.gif
WiTAJ ANECZKO :P :P
Trzymam za Ciebie kciuki!!!
Napewno Ci sie z nami uda!!!
Ale pamietaj Skarbie,ze pod zadnym pozorem nie mozna Ci nas opuszczac :wink: :P
BUZIACZKI!!!!
Cześć ! Na pewno Ci się uda, tylko uwierz w siebie !
Dietka - super !
I spróbuj wysupłać pół godzinki na ćwiczonka, da się ! Ja też mam małe dzidzi, nawet dwa (2,5 roku i 3 miesiące) , ale staram się codziennie biegać, to mi daje niesomowitego powera!Więc wiem co mówię, i serdecznie polecam, choćby szybki marsz ... Albo do szkoły na nóżkach ;)
A ile ma Twój maluszek ?
Hej dziewczyny!Tym razem postaram sie nie spaprać diety!Tym bardziej, że zaczyna działać!!Jestem taka happy :) Może uda mi sie tym razem pozbyć tych kilosków!Mój synek w styczniu skończył 3 latka.Mały z niego łobuziak i wszedzie go pełno, ma tysiąc pomysłów na minute :)!Co do ćwiczeń to w dzień zawsze jest coś do zrobienia a wieczorem padam ze zmęczenia :(.Ale teraz zrobiło się cieplej więc sporo czasu spęczamy na dworzu.Spacerki, mały uwielbia jeżdzić na motorku więc mama musi za nim ganiać ;). Dziewczyny mam do was pytanie jestem na diecie 1000 kcal czy spadek 3 kg w ciagu 10 dni to nie za duzo?Czytałam, że powinno sie na niej chudnąć ok 1kg. na tydzień.Boje sie efektu jojo :roll:
Witam Cię Aneczka.
Widzę że nas wiele łączy, bo otóż to samo imię, ten sam wzrost, no i prawie ta sama waga.
Bardzo bardzo mocno będe trzymac za ciebie kciuki.
Podziwiam ze wytrzymujesz na diecie 1000 kcal, moje gratulacje, a spadek wagi w ciągu 10 dni wydaje mi się ciut za duzy.
Jednak moją opinią sie nie sugeruj, bo moze cię to zgubić. Proponuję żebys wkoczyła na watki osób które już odniosły sukces w odchudzaniu. Mają zapewne i więcej doświadczenia i wiedzy na ten temat.
Mi tez sie wydaje, że to za duże tempo ale podoba mi sie ta dietka czuje sie dobrze, nie chodzę głodna a jeszcze chudnę...Tylko dlaczego więcej niż powinnam?
witaj aneczko, ja osobiście jestem na dietce od mniej więcej 01.02.2007r ale niestety po jakimś czasie skurczył mi się chyba żołądek bo nie mogę zjeść 1000 tylko z 600 700, resztę postanowiłam dopijać sokami. Schudłam już dużo ale przy mojej wadze startowej 125kg :oops: :oops: :oops: to nic nie znaczy, obecnie (wynik z dziś ) 109 kg i jestem zadowolona. Oprócz tego codzień ćwiczę 30 min orbiterek. Wiem na pewno, że i tobie się uda ale 3 kg to chyba w miarę na 10 dni przy początku diety, póxniej jest trrudniej. Dasz radę, i będziesz śliczna na lato. Pozdrawiam cię.
hej
ja rowniez trzymam za ciebie kciuki :) i zycze POWODZENIA w odchudzaniu-bo warto-swiat wydaje sie piekniejszy jak czlowiek jest lzejszy :)
pozdrawiam
karola
Popieram porzedniczke.. moim znaniem to normalne, na poczatku oczyszczaja Ci sie wszystkie flaczki, usuwana jest woda z organizmu... tez chudlam poczatkowo wiecej..etraz ok. 1 kg na tydzien, nawet mniej... Sciskam Cie mocno! powodzenia! ;*
Ja właśnie mam podobnie.Na początku przez kilka dni było cięzko niby miesciłam się w 1000 kcal ale wieczorem bylam bardzo glodna a teraz wrecz odwrotnie zjadam ok 9 śniadanie i pozniej do popołudnia jestem syta co u mnie jest dość dziwne.Wczoraj zjadłam tylko 800 kcal i czułam się swietnie.Moze to przez te herbatki.Kupiłam sobie zapas herbatek Slim Figura Spalanie.
Kurcze ciekawe czy uda mi sie zrzucić do polowy maja ok 10 kg.Mam być mama chrzestną i chcialabym choc troche lepiej wyglądać...Bo teraz to tragedia :oops:
I mam doła :cry: Wczoraj bylismy na urodzinach i zjadłam duży kawałek tortu a pozniej w domu jakoś poleciało a to zapiekanki a to micha budyniu i tak dobiłam zamiast do 1000 kcal to do 1600 kcal :( Chyba sie do niczego nie nadaje nawet diety nie potrafie utrzymać...Wszystko nie idzie tak jak powinno, a jak sa problemy to Ania proboje je utopić w jedzeniu niestety :oops:
Hej
Dasz rade - to było jedno niepowodzenie a ile masz już dni udanych!
Następnym razem jak będziesz chciała sie skusić wejdź na forum, wypij kubek herbatki - ja polecam zieloną, albo poćwicz
Zyczę sukcesów
Pozdrawiam
I kilogram w doł :) Wczoraj miałam male przyjecie w domku i o dziwo nie przegiełam za bardzo skusiłam sie tylko na poł kawałeczka tortu ale takiego malutkiego i na galaretkę z kurczaka.Swoja drogą ciekawa jestem ile może mieć kcal taka mała miseczka ?? :roll:
Witaj kofaniutka :D
Trzymam kciuki za Ciebie. Mam nadzieję, że wytrzymasz :D
Mika17 nie dziekuje ;) ! Jestem teraz na gadu gadu z naszej stronki i bardzo chcetnie bym z kims poklikała....
witajcie
od kilku dno znowu zaczelam tu zagladac, jestem 5 tyg po ciazy (druga ciaza)
po pierwszej ciazy zostalo mi ok 10 kg i zaszlam w druga i tak tylam i tylam... az po porodzie zostalo mi kilkanascie kg. - 88 kg - a przed ciaza 1 wazylam 54-55 kg... i marzy mi sie powrocenie do takiej wagi. juz nawet zaczelam jezdzic na rowerze, dietka - bez glodzenia sie bo karmie dzidzie... ale nie jem ju po 19 - najwyzej jakies jabuszko, lub inny owoc.
przez kilkanascie dni udalo mi sie zrzucic ok 3 kg, zobacze jutro jak stane na wadze czy cos sie ruszylo...
chciala bym chociaz do wakacji dojsc do 6.... - zeby na wadze ta liczba sie pierwsz pokazala a nie 8....... !!!!
wiec trzymam za wszystkich kciuki i mam nadzieje ze bedziemy tu pisac o naszych efektach oczywiscie POZYTYWNYCH !!!!
http://straznik.dieta.pl/show.php/ry...g_88_85_55.png
Hej Diverka !
Super, że zajrzałaś mi też po ciązy zostało kilkanaście kilogramow, ktorych ciężko sie pozbyć.Jesteśmy prawie w tej samej wadze "cięzkiej" ;).Powiedz coś o sobie ile masz lat, wzrostu.Oszywiście Trzymam mocno kciuki za Twoje odchudzanie!Razem raźniej :)!
Pozdrawiam:
Ania
Witaj :)Cytat:
Zamieszczone przez Aneczkaaa21
Więc piszę co nieco coś o sobie...
mam 23 latka, 2 kochanych smerfów - starszy smerfik ma 3 latka,mlodszy smerfik urodzil sie 20 lutego 2007 r - na moje urodzinki :), moje zainteresowania to nurkowanie,fotografia,sport -aikido,rower,siatka, i kazdy sport jaki mam szansę spróbować... choć moja kondycja teraz po porodzie jest slaba - ale myślę że już niedlugo wrócę do swojej formy przed 1 i 2 ciąży.
mam również kochającego męża:)
a co do odchudzania - to przed 1 ciąża nie mialam problemów z nadwagą bo ważylam 54-55 kg przy wzrosieci 170 cm, więc ta waga mi naprawdę odpowiadala.
odchudzam się od ok 2 tygodni i już mam kilka kg za sobą... chciala bym do wagacji zobaczyc 6.. na wadze... więc mam dużą motywację...
codziennie jeżdze na rowerze.choć mialam ostanio tygodniową przerwę bo byla paskudna pogoda - deszcz, a przede wszytki to gardlo mnie bolalo... więc wolalam się wykurować. wczoraj się ważylam to waga juz mi pokazala 84,5 kg zobaczymy co będzie jutro mam nadzieje że pokaże już 83,5 :) więc jak już zobacze na wadze 79 kg to będę cala szcześliwa bo pewien "etap" będzie już za mną.
a co robię żeby zrzucić moje "ukochane kg" - jeżdzę 1 h na rowerze - przy czym ubieram sie jak CEBULA... więc przyjezdzam do domciu mokra jak szczur...
staram się nie jeść po 19 - jak już jestem glodna to jem owoce - przeważnie jablko, lub marcheweczkę :)
w ciągu dnia jem normalnie ale trzymam się 1000-1200 kalorii...
nie jem slodyczy i "pustych" kalorii...
moze jeszcze cos jutro napisze, a teraz znikam spac bo jest juz po 2 w nocy :)
trzymajcie sie...
http://straznik.dieta.pl/show.php/_3...g_88_84_55.png
witaj diverka - ja też trzymam kciuki :DCytat:
Zamieszczone przez diverka
Aneczkaaa21 - a jak tam Twoja dietka?
Diverka,
widzę, że nasze maluchy są w tym samym wieku moj synuś w styczniu skończył 3 latka.
co do Twojej diety to wydaje mi się ze 1000-1200 kcal to troszke mało gdy karmisz maluszka i jeszcze do tego sie sporo ruszasz.Jesteś dopiero miesiac po porodzie więc tempo chyba troszke za szybkie...
Mika17,
U mnie całkiem nieźle a jak u Ciebie?
Dziś już prawie dzień za mną...Od rana wiosenne porządki, a poźniej dużo czasu spędziliśmy z moim Szkrabem na dworzu, tak samo wczoraj znaleźliśmy super plac zabaw troche daleko od domku ale zanim tam dojdziemy zaliczymy dlugi spacerek.A co do dietki to też idzie ładnie dziś zjedzone tylko 800 kcal a spalone ponad 1200 :) więc jest sie z czego cieszyć :)
Dziewczyny może spotkały byśmy sie dzis na naszym gadu gadu stronkowym?Będę tam kolo 19 :)
Buziolki:
Ania
Witajcie moje drogie
u mnie jak narazie wszytko idzie w dobrym kierunku, dzis na wadze zobaczylam siebie o 1 kg MNIEJ !!!! wiec juz waze 83,5 kg wiec juz mam za soba 5 kg w ciagu 2 tyg. mam nadzieje ze tak dalej pujdzie... ze w maju moze bede juz wazyc 75 kg :) ale postanowilam sobie ze nawakacje juz musze byc super laska :) ale zobaczymy co z tego wyjdzie... bede sie odchudzac , ale NORMALNIE ile mi sie uda do wakacji schudnac tyle schudne i z kazdego pozbytego kg bede sie bardzo cieszyc :)
pozdrawiam was...
Hej Dziewczyny :)
Ja u siebie też dziś zobaczyłam kilogram mniej z czego strasznie sie cieszę :)
U mnie Diverka troszkę ciężej idzie bo ja jak narazie zgubiłam 5 kg. przez trzy tygodnie diety ale u mnie niestety to tylko kropla w morzu i narazie za duzo nie widać oprucz spodni spadających trochę z tyłka :) :) Ciekawe kiedy ludzie zaczną coś zauważać narazie tylko rodzinka widzi że ciut ciut mnie ubyło :)
Buziaki:
Ania
[quote="Aneczkaaa21"]Hej Dziewczyny :)
Ja u siebie też dziś zobaczyłam kilogram mniej z czego strasznie sie cieszę :)
U mnie Diverka troszkę ciężej idzie bo ja jak narazie zgubiłam 5 kg. przez trzy tygodnie diety ale u mnie niestety to tylko krpola w morzu i narazie za duzo nie widać oprucz spodni spadających trochę z tyłka :) :) Ciekawe kiedy ludzie zaczną coś zauważać narazie tylko rodzinka widzi że ciut ciut mnie ubyło :)
U mnie już troszke widać... najwiecej na brzuchu - przez te 2 tygodnie brzunio już jest prawie jak przed ciąża...
również widzę po spodniach ze w udach mi troszkę ubylo i w pupce... mi też jeszcze "troszkę" zostalo bo chciala bym schudnać do 55 kg a teraz ważę 83,5 kg wiec mam jeszcze 28,5 kg do zrzucenia - myślę że dam radę - MUSZĘ :)
OK KOCHANE JA ZNIKAM NA ROWEREK, JADĘ SIĘ WYPOCIĆ :) PÓŹNIEJ KĄPANKO...
I ODPOCZYNEK, TRZEBA ZBIERAĆ SILY NA JUTRO :)
TRZYMAJCIE SIĘ...
Diverka,
napewno dasz rade :) Wierze w Ciebie !!! :)
A jak tam Twoje dzieciaczki? :)
U mnie super :D
Śliczna pogoda więc prawie całe dnie spędzamy z moim Skarbkiem na dworzu.
Przeważnie w piaskownicy albo na huśtawkach.
Jutro wybieramy się na spacerek nad morze troszke czasu nam to zajmie na piechotkę ale spakuje plecak kanapki dla smyka i w drogę :) a jak wrocimy chyba zabiorę się za mycie okien bo aż straszą swoim widokiem :oops:
Co do dietki to też poszło dziś całkiem nieźle zjedzone dziś:
Śniadanko: kromka chleba razowego Light z szynką z kurczaka i pomidorkiem, kawa z mlekiem i cukrem
II sniadanko: jedna parówka drobiowa i poł kromki chleba razowego
Obiadek: puszka tuńczyka z warzywami i poł kromki chleba razowego
Kolacja: Kubek barszczu czerwonego
Acha a jeszcze w między czasie szklanka maślanki i 2 czy 3 plasterki szynki z kurczaka
W sumie ok 800 kcal
Może troche mało ale głodna nie jestem ;)
Aneczkaaa21 - może przejdziemy na GG ? :) Mój nr to 1569647
więc czekam na jakąś wiadomośc :)
to sobie tam poklikamy do bólu... :)
A co do dzisiejszego dnia to bylam dziś znowu na rowerku.. już powoli uzależniam się od niego ale to chyba dobrze - bo przed 1 i 2 ciążą bylam bardzo aktywna, praktycznie w domu mnie nie bylo ;) wracalam z pracy po 15, ledwo cos przekąsilam i na rower i tak wracalam późnym wieczorem, potrafilam robić cdziennie ok 60 km... albo więcej.
A zadzarzo się tak że bylam w pracy od 7 rano do 18, a o 18:30 mialam treningi Aikido do 20.00. więć szybko lecialam z pracy do domu , nawet nic nie jadlam, bralam torbe z kimonem i leciaaaaaaaaaaaalam... a po Aikido o 21 .00 szlam jeszcze na godzine na rower... niby po pracy bylam padnięta, ale po wysilku czulam się taka "odprężona i odpoczęta" - więc same widzicie... :)
może od kwietnia lub maja zaczne chodzić na aerobic ? Żeby rozruszać też inne partie ciala? ja już myślę co by tu robić bo zaczyna mi być malo ruchu :) jak to znajomi na aikido śmiali się ze mnie że pod tym względem jestem nie wyżyta:)
ok znikam się polozyć.... Bo nie wiadomo kiedy najmniejszysmerfik wstanie na jedzonko :) ale myślę że jak zjadl o 24.00 to wstanie kolo 7 .oo :) a ma dopiero 5 tygodni :)
trzymajcie się
http://www.greatguy.com/easter.jpg
Na wielkanocnym stole
baba się rozpycha,
mówiąc do mazurka:
"Ale jestem pycha".
A mazurek prycha
do czekoladowych kurek:
"To jasne jak słońce,
że jam lepszy
od początku po końce."
Jajka bardzo się zgniewały,
mazurkowi przyganiały:
"Każdy powie,
że jajko na zdrowie,
mazurek niedobry!"
Odezwał się zza firanek
okienny papierowy baranek:
"Przestańcie sobie przyganiać.
Bardzo was proszę.
Bo kurki zjem po trosze,
a jajka całe na twardo.
Przysiegam na palmę
z kokardą.
Palmy się pogniewały...
I oto nasz wierszyk cały :wink:
Z okazji nadchodzących świąt.. rozsądku papierowego baranka :wink: i
WESOŁEGO ALLELUJA! :D
Werciul :wink:
Przegiełam.............
Wcoraj juz za duzo sobie pozwoliłam a dzis to juz wogole :oops:
Wczoraj wtrynilam sledzie w smietanie nie wiem ile moze ok 300 gr :(
A dzis kleska totalna na liczniku napewno kolo 2000 kcal jak nie wiecej :(
Do obiadu bylo niezle śniadanko niskokaloryczne czyli puszka tuńczyka z warzywkami i poł kromki chleba razowego a obiad porazka zjadłam ok 150 gr pieczonej piersi z kurczaka i udko :( do tego pozniej 2 kawałki ciasta drożdżowego i dalej jestem glodna :(
A szlo juz tak dobrze...
Dwa dni diety zawalone :( ciekawe co dalej ?
Juz bylo - 5 kg zaraz znowu bedzie na plusie :cry:
Witaj Aneczka! Przeczytałam i faktycznie dużo podobieństw...hahaha będę wchodzić i trzymam kciuki :D
mimi28
ja jestem tutajhttp://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=70069
Hej Wszystkim,
wpadam sie pochwalić ;) Dziś na wadze znów kilogram mniej!!!
Strasznie sie cieszę to już 6 kg. od początku diety :)
Coraj lepiej sie czuję mam wiecej energi i wiecej rzeczy chce mi sie robic!
Wczoraj z moim szkrabkiem zaliczylismy 2 godzinny spacerek, a dzis spedzilismy 3 godziny na dworzu pozatym duzo roboty w domu wiec nie bylo za bardzo czasu cos zjesc takze caly dzisiejszy jadlospis to sniadanko 2 jajka gotowane + pol kromki chleba razowego a na obiadek talerz kapusniaku i kawaleczek miesa z zeberek :)
Po ostatniej wpadce trzymam sie ostro mam nadzieje ze bedzie coraz mniej tych WPADEK!
Buziaki;
Ania