-
wątek, który być może zwróci Waszą uwagę
Wiecie...?
Brakuje mi sił do walki z jedzeniem. Jem obfite drugie danie wiedząc, że na liczniku wagi wybija 90 kg! Nie wiem: kto lub co jest w stanie mnie zmotywować. Płaczę po nocach, mam chuśtawkę nastrojów, rzadko kiedy się uśmiecham, dobrze czuję się tylko w domu... Jest mi źle, że tyle waże. Wstydzę się siebie, swojego ciała, znajomych.
Mam 23 lata...
cały worek życiowych doświadczeń za sobą. Z kilogramami walczę od niepamiętnych czasów (ósma klasa podstawówki aż do teraz). Ładnie schudnę, po czym szybko przybieram na wadze z dwukrotną nawiązką. Znam wiele diet, także wiele przetestowałam na sobie - można powiedzieć, że bez większych efektów. Moja najniższa waga sięgała 68 kg - czułam się jak bogini
jeśli ktokolwiek przeżył coś takiego, to na pewno zna to uczucie.
Problem z otyłością i próbami schudnięcia ogarnął całe moje życie. Gdziekolwiek jestem, cokolwiek robię wszędzie widzę siebie jako najgrubszą babę na świecie
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że próbuję "diet cud" i mam przekonanie, że to tylko one pomogą mi schudnąć. Nie mogę sobie z tym poradzić
Chudnięcie 5 kg miesięcznie wogóle mnie nie przekonuje, więdząc że kiedyś było -15 w miesiąc
To jest bardzo ciężkie - wiedzieć, że robi się coś źle i dalej w to brnąć.
Chciałabym, żebyście mi pomogły/ -li. Będę bardzo wdzięczna...
pozdrawiam
magda
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki