A potem sie ma problem ^_^
Wersja do druku
A potem sie ma problem ^_^
Ja zrobiłam prostą kalkulację ;) bilet do fitnessu kosztuje 0koło 70 zł przy dwóch zajęciach w tygodniu, czyli za dwa miesiace 140 zł. U mnie z czasem bardzo krucho, bo jestem teraz sama z małym dzieckiem, więc wybrałam stepperek za 120 zł. Mam nadzieje, że 2 m-ce wytrzyma :D
Mysle ze to tylko ja mam pecha :D wiec Twoj steper bedzie super :D
Dobra kalkulacja Marg :D
ja narazie robie ćwiczonka i basenik, moze póżniej coś zakupię :lol:
Ale dziś koszmarny upał i pomyśleć, że tęskniłam do lata. KOSZMAR. Byłam na działce i po godzinie zbierania zielska na słońcu myślałam, że się wykończę. Aż mi w głowie zaczęło dudnić. Oczywiście nie tylko upał temu winien ;) bo moja ważąca 50 kg siostra wcale nie narzekała :lol: Ach .... chudzielcom to dobrze :) My też takie będziemy, prawda :?: ;) :?:
Oczywiscie! Smiesz w to watpic? :) Bedzie nam jeszcze zimno w taka pogode! :)
Marg bedziemy oj bedziemy ;)
i wcale chudzielcom nie jest chlodniej :P
Marg, ale ile kalorii za to na tej dzialce stracilas :) Upalow tez nie cierpie! I wcale do lata nie tesknilam, bo wiedzialam, ze znowu bedzie problem: w co tu sie ubrac :( a raczej z czego moge sie rozebrac, zeby innych nie przerazic :)
O ja też spędziłam czas na działce. Tyle tylko, ze ja to tam, piorę, prasuję, sprzątam ... do ziemi niechętnie się dotykam :( Ale wyręczamy się z siostrą, bo moja siostra dla odmiany nie cierpi tego co wyżej :D:D:D:D więc stosujemy handel wymienny. Ona ogrodek, ja jej pranko i prasowanko .
trzymam kciuki Musimu dalej trwać wyrwale w swym postranowieniu.
Hmmm a ten stoperek - muszę sie zastanowić
A ja tęsnię za działeczką :cry:
Kto mnie przygarnie :?: Wypielę grządki :D
Ehhh moja waga lubi płatać figle :!: Dwa dni na minus a w trzecim na plus. Dobrze, że chociaż bilans wyszedł ujemny. Wczoraj nie przekroczyłam 1000 kcal, natyrałam się na działce a waga sobie jaja ze mnie robi i pokazała 0,4 kg więcej niż wczoraj :( grrrrr :!: :!: :!:
Marg z tym wlasnie musimy sie liczyc , gdzy codziennie sie wazymy. Wahania dobowe wagi to rzecz normalna i jesli jak piszesz stosowalas sie diety i mialas wysilek na dzialce to niczym sie absolutnie nie przejmuj. Moglas wiecej wypic, nie wyproznic sie i tluszczyk zamienia sie w miesnie :)
Pozdrawiam
Marg a wiesz ze przy wysilku tak samo jak przy okresie organizm zatrzymuje wode ?
a wiesz ze nie wolno sie codziennie wazyc ?
a wiesz ze tluszcz sie na miesnie zamienia ?
chyba zabiore Ci ta wage z domu ;)
Mam nadzieje, że to tylko woda albo mięśnie ;)
Wiem, że nie powinnam się ważyć codziennie, ale to silniejsze ode mnie :lol:
Znam to :D Stoisz a waga sie na ciebie patrzy i mowi: Zwaz sieeee! ^_^
Ja tez tak mam :D hehe :) Ale jest mniej tych kg:) to ladnie :)
Muszę przyznac że mnie tez kusi codzienne ważenie ,ale własnie jak nadchodzi dzień że jest bez powodu na + to oczywiście mnie szlag trafia i gotowa jestem dietę przerywać :oops: więc chyba zacznę ważenie raz w tygodniu
Ah a ja wam powiem, że normalnie boje sie stawac na wage :D
Bo co jak mi więcej pokaże zamiast mniej? :roll: - Załamka...po co sie dołować
A tak, raz na kilka dni...jest okej :D zawsze coś tam mniej pokaze :wink:
Dzisiaj dzień pod znakiem truskawki :D Kupiłam kilogram i prawie cały sama wciągnęłam, pychotka :wink: Aż dziwne że mają tak mało kalorii ;) w sumie to wyszło mi dzisiaj 840 kcal, ale czuję się jakbym zjadła 10 000. Mam nadzieje, że jutro waga znowu mi się nie narazi :D
Hej Marg, waga sie nie przjemuj. Ja siedisiaj przejęłam bo pokazała wiecej, ale Pimbolinka mnie wyprowadziął z błędu powiedziała raz, że jestm przed okresem, dwa, że hmm w jelitkach coś jeszcze siedzi a 3 że w ubraniach sieważyłam, a jeansy i inne takie swoje też ważą. :)
Pozdrawiam!
A truskawki sa drogie :(
Dzisiaj ciutkę mniej na wadzę, ale minimalnie, więc nie ma co skakać z zachwytu :D W czwartek ważenie tygodniowe i zmiana suwaczka :) Aż się boję tygodnia, gdy nic się nie zmieni :(
Truskaweczki tanieją, wczoraj zapłaciłam 3,50 za kilogram a za jakieś 2 tyg tyle będziemy płacić za koszyk :D Trzeba jeść szybko, bo sezon truskowkowy króciutki ;)
Oj Marg, trzeba sie cieszyc z kazdego spadku wagi! W koncu przeciez to nas przybliza do upragnionego celu :)
Mam przez Ciebie ochote na truskawki :)
Trzrymam kciuki za czwartkowe wazenie! Napewno beda efekty :)
oo truskawki to cudo!
efektywnie oczyszczaja organizm!
wpisze je na liste zakupow (jesli mi sie uda kiedys do sklepu dojsc :D
Kazdy gram sie liczy :D Nawet jesli nic si enie ruszy to si enie zalamuj! :)
A ja wam powiem że jestem uczulona i nie moge jeść truskawek :roll: o!
Witaj, wreszcie dotarłam do Ciebie, widzę że jesteś dzielna i że waga jest coraz łaskawsza,,, tak trzymać,,, chudniemy i dochodzimy do mety bez gadania,,, a ja już zaczynam się cieszyc z każdego gramka mniej na wadze, dzisiaj było "tylko" 89,4 heheh...
Pozdrawiam i trzymam kciukasy
AgaB
Witam w zimny poranek. Wczoraj zaczęłam coś pisać, ale miałam tak kiepski nastrój, że dałam sobie spokój. Dietkowo u mnie w porządku, wagowo porażka :( Mam nadzieje, że to wina miesiączki. Bo przecież nie można przytyć 1 kg w ciągu dnia jedząc 1000 kcal dziennie ! Może to tylko zatrzymana woda w organizmie. Muszę ograniczyć sól i podjeść dzisiaj trochę truskawek, ponoć działają moczopędnie. :lol:
Napewno to przez okres. Nie wiem dokladnie czemu, ale gdzies slyszalam, ze sie wtedy mniej chudnie lub nawet waga moze podskoczyc troche. Nie przejmuj sie tym kilogramkiem! Szybko go zgubisz :)
Pozdrawiam
Marg 75 to co teraz napiszę to nie słwoa pocieszenia :D
Ale podczas okresu jak i przed organizm zatrzymuje wodę, więc kg nie spadają a ciało staje się takie napęczniałe. Więc nie ma się co przejmować :)
Trzymaj dietkę będzie dobrze!
To chyba bardzo prawdopodobne. 2 dni przed okresem rano miałam więcej na wadze niż dzień wcześniej, w ten sam dzień pochłonęłam prawie kilogram truskawek i na następny dzień było mniej, a dzisiaj rano znów na wadze więcej. Znalazłam na necie, że truskawki w sytuacji zatrzymania wody w organizmie pomagają w pozbyciu się jej nadmiaru :). Idę po truskawki :lol:
Marg nic się nie martw - @ odejdzie a waga znowu wróci na swoje miejsce...
Pisałam i pisalam odpowiedź i mi wcięło :D
Marg, truskawki działają moczopędnie i z warzyw to cykoria też.
Jeżeli chodzi o warzywka to super zdrowy jest brokuł, zawiera multum substancji antyrakowych. Nie wiem czy wiecie ale sałata powoduje sennośc (no oczywiście należałoby zjeśc cała główkę) Buraczek ćwikłowy jest też mega zdrowy. Papryka poprawia metabolizm. Cebula podwyższa poziom dobrego cholesterolu. Zły cholesterol zmniesza czosnek, wiec zaleca się ogólnie by jeśc 2 - 3 ząbki dziennie. W pomarańczy ta baął skórka (albedo) zawi dużo pektyn cktóre korzystnie wpływaja na pracę przewodu pokarmowego. O grejpfurtach chyba nie trzeba wspominać jakie super mają działanie, dużo błonnika i obniżanie poziomu cholesterolu. Por również dobrze wpływa na działanie układu pokarmowego. Zawarte w pomidorach sunstancje zapobiegają chorobom serca. Kalafior eż chroni przed nowotworami. Ogólnie warzywa kapuściane mają super dobre właściwości.Kiwi przeciwdziałą zaparciom - szczególnie te małe czarne pesteczki. Marchewak również zapobiega zaparciom. Winogrona są moczopędne. Obnizaja zły cholesterol.
W sumie to tyle :D
Sie rozpisałam :oops:
Hi Marg, dzięki za odwiedzinki u mnie, tym bardziej, że przez kilka miesięcy było mnie na forum tyle co nic, teraz wracam na forum już na dłuuugo, a do dietkowania - na ile zapału starczy. :lol: Piękny masz suwaczek, ja dziś swój zmieniam, to tak symbolicznie. :wink: Buziolce wielkie i nie daj się tej @ skołować. :P
Marg75, przestan wlazic codziennie na wage i sie dolowac.
jak juz dziewczyny napisala waga naturalnie sie moze wahac w ciagu dnia, jesli masz okres to juz w ogole .
glowa do gory!
Kobietki kochane, dziękuję za słowa otuchy i wsparcie :D
Tak czy inaczej dzisiaj kończę 3 tydzień dietkowania, więc rano się ważę i przesuwam suwaczek (tylko w którą srtonę :?:)
i jak? ;) ja po 3 tygodniu nawet nim nie ruszylam :( byleby Twoj poszedł w prawo ;)
Suwaczek poszedł w prawo (pewnie zasługa truskawek ;)), ale tylko o 0,8 kg :( Miałam nadzieje na więcej, bo to dopiero 3 tydzień dietkowania. Potem będzie się przesuwał wolniej i wolniej. Wiem, że każdy gram mniej to powód do radości, ale to chyba normalne, że im się więcej zgubi tym większa satysfakcja :) Chciałabym do końca czerwca zejść poniżej setki, czyli 5 kg muszę zgubić w miesiąc. No cóż, będę próbować ;)
Ciągle czekam na stepper :( , dzwoniłam wczoraj do sprzedawcy, ponoć już wysłali i dzisiaj ma być. Oby tylko działał ;) Jeszcze nie ćwiczyłam na stepperze i nie bardzo wiem jak to wygląda (może wymięknę po 3 minutach :D).
Dzisiaj u nas trochę cieplej, chyba zapowiada się ładny weekend. W planie mam działeczkę i może jakąś imprezkę z okazji dnia dziecka, muszę posprawdzać, co się dzieje w mieście. W niedziele idę na komunię, będzie obiad w restauracji. Powiedziałam siostrze, że ma wziąć jedną porcję dla mnie z Michałkiem na pół ;), więc obiad mnie nie martwi, gorzej z tortem komunijnym :D może Michałowi wcisnę na razie nadwaga mu nie grozi ;)
Brawo, każdt gram w prawo to nie w lewo :wink: a to juz pocieszające :lol:
Mi też nieco suwaczek się posunął :P
Co do urządzeń to rozważam zakup rowerka
Pewnie ,że każdy gram jest ważny. Suwaczek w prawo - super!
oj wazne ze spada! bez nerwacji!
milego dnia