Witam serdecznie,
Posłuchałam rady i nie patrząc na to czy to początek roku, miesiąca czy nawet tygodnia zaczynam dietę. Po prostu z dnia na dzień. Mam 32 lata, z czego trochę z nich spędziłam na dietach. Od dziecka miałam nadwagę. Na pewno nie mogę powiedzieć, że odchudzanie nie daje efektów. Wcześniej już udawało mi się schudnąć. Nie powiem żeby to było proste, ale jest do osiągnięcia. Przede mną długie miesiące diety odchudzającej. Ale myślę, że jak się zbiorę w sobie to dopnę swego.
Bardziej mnie przeraża to, co będzie potem. Kilka lat temu schudłam ze 100 kg do 75 kg. Jeszcze wcześniej schudłam z 95 kg do 56 kg wagę utrzymywałam około 2 lat. A potem niestety powoli, powoli szła w górę i jak już doszła do poprzedniego poziomu to szła w górę dalej Zdaje sobie sprawę, że po prostu żeby wyglądać tak jak chcę to do końca życia muszę uważać na to co jem. Czyli całe życie na diecie
Trzy lata temu urodziłam dziecko. Przed ciążą ważyłam 92 kg. Pod koniec ciąży 105 kg. (przytyłam w ciąży 13 kg, czyli w normie). Po porodzie waga spadła do 96 kg a potem zamiast iść w dół szła ciągle w górę aż do 115 kg. Teraz ważę 111,70 kg przy 176 cm wzrostu. Od jakiegoś czasu waga oscyluje w okolicy 110 kg. Ostatnie próby diety kończyły się fiaskiem po 2-3 tygodniach Mam nadzieję, że teraz mi się uda. Ponoć wiara czyni cuda Ale myślę, że oprócz wiary potrzeba mi małego wparcia z zewnątrz i mam nadzieję, że znajdę je tutaj na forum

Pozdrawiam wszystkich