Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 21

Wątek: 5 miesięcy do studiów - w 5 miesięcy nowa ja :)

  1. #1
    advena jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-11-2006
    Posty
    0

    Domyślnie 5 miesięcy do studiów - w 5 miesięcy nowa ja :)

    i znowu zaczynam. jestem już ekspertem od zaczynania tylko coś zawsze mam problem z kończeniemv Ale to nic tak właściwie to zakładam ten wątek dzięki mojej przyjaciólce, bo ja już miałam wszytskiego dość i nie miałam siły na tysięczne rozpoczynanie diety - ale ona mi powiedziała żebym spróbowała jeszcze raz bo w końcu się musi udać. No więc zaczynam.

    Nie bedę stosować niczego konkretnego , bo po pierwsze mam mature za 2 tygodnie
    i nie mam czasu liczyc itp. , a po drugie jestem już zmęczona tymy wszytskimi dietami w moim wykonaniu. Tak więc moja dieta polega na jedzeniu małych porcji co 3-4 godziny , nie podjadaniu i zwiększeniu aktywności (co właściwie nie będzie trudne bo teraz jest zerowa )

    Do tego będę z przyjemnością dbała o swoje ciało (co już i tak teraz robie) i używała balsamów, peelingów, maseczek i nie wiadomo jeszcze czego.

    Ahh i jeszcze moje cyferki, mam 172 cm wzrostu i waże ok 95 kg, dokładnie podam jutro bo będę ważyć się zawsze w poniedziałki.

  2. #2
    Awatar brzydulaona
    brzydulaona jest nieaktywny Znany na Dieta.pl
    Dołączył
    14-04-2007
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    111

    Domyślnie

    Witam
    Widzę, że też zalożyłaś swój wątek Trzymam kciuki za Twoją dietkę i obiecuje zaglądać do Ciebie
    Pozdr.
    Aga

  3. #3
    Bjedrona jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    17-07-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    życzę sukcesów

  4. #4
    pawlikasia jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    14-10-2005
    Mieszka w
    Kołobrzeg
    Posty
    12

    Domyślnie

    hej! Zycze Ci powodzenia! bede zaciskac kciuki!:*


    Rowerkiem (stacjonarnym też) do Krakowa!

  5. #5
    Baszek jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    27-11-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Hej hej
    jesteśmy rówieśniczkami, więc wiem, co to znaczy być na diecie przed maturą :P Twój plan jest bardzo dobry, ale pamiętaj, żeby nie szaleć, bo nagłe obniżenie kaloryczności może się skończyć osłabieniem, bólami głowy itd
    A studia to straszna motywacja, wiem po sobie :P ja na dodatek wyprowadzam się na drugi koniec Polski (znaczy, do Krakowa), więc już w ogóle
    Powodzenia Ci życzę serdecznie właź często na forum, czytaj to, co piszą inni...i spowiadaj się to na prawdę bardzo mobilizuje :P
    a swoją drogą...z czego tą maturę piszesz ? :P

  6. #6
    advena jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-11-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    hej :P

    no to pierwszy dzień za mną. Mogę go nazwać udanym. Nie zjadłam nic słodkiego, nie podjadałam ,skakałam na skakance i byłam na dłuuuugim spacerze z psem , co z drugiej strony nie było dobrym pomysłem patrząc na moje zatoki -przynajmniej pies jest zadowolony

    pawlikasia,Bjedrona,brzydulaona dzięki za "powodzenia" - bardzo się przyda tym razem

    Baszek ja zdaje polskip() , biologie(r) i angielski(r). I też mam zamiar się przeporwadzić tylko,że do Warszawy. Ahh jak ja już chce studiować, albo przynajmniej już zdać tą mature.

    Tak się właśnie zastanawiałam czy ciasteczka dla diabetyków z sera białego ,masła ,mąki i jabłka można nazwać słodyczami? bo w sumie słodkie to one wogóle nie są, ani troche - a dobrze zapychają razem z herbata.[/url]

  7. #7
    Baszek jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    27-11-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Advena nie nazwałabym tych ciasteczek słodyczami-w końcu nie było w nich cukru...swoją drogą- jak się je robi?
    Trzymaj się

  8. #8
    advena jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-11-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Baszek, przepis na ciastka znalazłam na kafeterii. Oto on (mam nadzieje ,że moge go tu wkleić):

    Składniki:
    250 g białego sera chudego (lub light), 2,5 szklanki mąki, 250 g margaryny (kostka), 1 duże lub dwa małe jabłka (dowolne).

    Jak przyrządzić?
    Na stolnicy margarynę i ser biały posiekać z mąką. Zagnieść ciasto, podsypując mąką. Gdy ciasto będzie gotowe, należy je rozwałkować i nożem wykrawać kwadraciki. Jabłka obrać i pokroić na małe kawałeczki. Na każdy kwadracik kłaść kawałek jabłka i pozaginać rogi do środka (żeby powstał mieszek). Gotowe ciasteczka układać na blasze posmarowanej margaryną i piec na złoty kolor w piekarniku (ok. 180 st. C).

    Potrzebne przybory:
    stolnica, nóż do margaryny, nóż do obierania i krojenia jabłek, wałek do ciasta, blaszka

    Jak podawać?
    Ciasteczka są wspaniałe, szczególnie gdy są ciepłe.

    Uwagi:
    Dzięki temu, że brak w nich cukru, mogą być spożywane przez diabetyków.
    Czas przygotowania:
    Najbardziej pracochłonne jest sklejanie, to pochłania sporo czasu. Pieką się około 20-30 min. Najlepiej ułożyć je na pergaminie, wtedy łatwiej je później ściągnąć.


    Mi one strasznie smakują ,ale moja siostrzenica i siostra doszły do wniosku ,że są za mało słodkie i postanowiły zrobić sobie następnym razem z nutella albo polewą czekoladową

    zmierzyłam się dzisiaj, nie wiedziałam,że ze mną tak źle jezu a pomyśleć ,że już tak dobrze mi szło. Chodziaż z drugiej strony i tak jestem na plusie bo ważyłam wcześniej 104,6 kg więc jak by nie patrzeć 10 kg za mną i nie wrociło Miłego poniedziałku życze

  9. #9
    Baszek jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    27-11-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    Advena ciacha wyglądają naprawdę smakowicie. Może zaryzykuję odpalenie mojego starego, gazowego piekarnika i je zrobię
    A co do mierzenia...u mnie tak jest z wagą. Od lat ważyłam się na domowej i wiem, jakie wymiary jakiej wadze odpowiadają (od kilku miesięcy nie mam tej wagi). Niestety, waga szkolna pokazuje co innego. A różnica to 5 kg, czyli sporo...sama już nie wiem, co o tym myśleć :P ale póki co, zostaję przy domowej, szczuplejszej wersji
    Buźka

  10. #10
    advena jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-11-2006
    Posty
    0

    Domyślnie

    ooooooooooooooooooooo moja głupota nie zna granic zjadłam wczoraj wafelki z mlekiem skondensowanym Brak mi słów.

    Dzisiaj już nie będę nic podjadać. Wczoraj taaaak sie zasłodziłam - nie chce mi sie już słodkiego i chyba nie będzie mi sie chciało przez najbliższy miesiąc. Tak pozytyw z mojego wczorajszego obżarstwa...

    Jutro mam zakończenie roku. W końcu po 12 latach ostatnie zakończenie roku Tak dziwnie mi troche. Chociaż z drugiej strony zamykam jakiś etap w swoim życiu - a nowy powinnam zacząć SZCZUPŁA. Więc musze się wziąć za siebie bo właściwie teraz albo nigdy.
    Baszek ja sobie w grudniu kupiłam wage elektorniczą bo mnie mobilizowała podczas tamtego odchudzania pozatym była dokładniejsza. Moja stara odejmowała mi 2 kg

    Miłego dnia ! (oby był lepszy od wczorajszego )

Strona 1 z 3 1 2 3 OstatniOstatni

Zakładki

Zakładki
-->

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •