Już nie pamiętam od kiedy mam otyłość. Teraz to już sięgnęłam zenitu. Ostatnio te parę kilogramów przytyłam , ponieważ byłam w ciąży. Przed zajściem w ciążę ważyłam 87 kg. W kwietniu zaszłam w ciążę. Niestety w czerwcu straciłam dziecko w 12 t.c. Czułam i czuję się strasznie. Tym bardziej, że mamy córkę i nie miałam żadnych kłopotów z nią w ciąży.Nie podano mi powodu poronienia. Dopiero teraz będę miała robione badania na toksoplazmozę, cytomegalię, hormony, cukier. Te dwa ostatnie badania przechodziłam już dwukrotnie i były w normie, nawet nie były podwyższone. Mam bardzo fajnego lekarza ginekologa. Wczoraj zalecił mi odpoczynek tak aby starania o dziecko rozpocząć w styczniu. I zadał mi pytanie : czy moglibyśmy coś zrobić z moją wagą. Czemu nie - odparłam . Wczorajszy wieczór spędziłam na studiowaniu strony odchudzanie.org.pl do której dostałam osobisty klucz od mojego lekarza. Tam dowiedziałam się, że tak naprawdę mogę jeść wszystko ale troszkę inaczej przyrządzone - no i trzeba liczyć kalorie. Boję się, że nie dam rady z tym odchudzaniem, skoro nadal czuję się okropnie po poronieniu. Ale jeśli mam otyłość brzuszną, BMI 33 to przecież powinnam coś ze sobą zrobić?! Pomóżcie. Proszę o wasze rady. Zaczynam dietę 1000 kcal