do 7 tym razem z impetem ;) !nowe foto 101
Witam. postanowiłam prowadzić pamiętnik. jestem już co prawda na diecie dzień 11/zaczęłam 22 września 2007/ i schudłam już 5 kilogramów (i po dwa centymetry w każdym miejscu w którym się zmierzyłam). ale dla większej motywacji i dlatego, że zostało mi jeszcze mnóstwo do stracenia zalogowałam się na forum :)
odchudzam się z planem wypłukiwania tłuszczu. na razie trzymam się świetnie.
pozdrawiam wszystkich czytaczy ;)
jutro kolejny dzień walki
8 za mną 23 przede mna :)
a więc tak. z tego co piszę pani autorka książki "plan wypłukiwania tłuszczu" to wcale nie jest za szybko. zresztą dziś rano się zmierzyłam i już straciłam po trzy centymetry ;). a dieta polega na wypłukiwaniu z wątroby(NAJWAŻNIEJSZY NARZĄD ORGANIZMU :wink: ) i reszty ciała wszystkich świństw które z którymi dotychczas musiała sie zmagać. robi się to za pomocą żurawinowej wody (8 szklanek dziennie) + pięć posiłków dziennie. takich jak 2 razy owoce, i dwa razy porcja ryby albo mięsa + do woli warzyw z listy dozwolonych/mniej więcej 1000 kalorii dziennie:). i chyba tyle. dieta mam trzy fazy narazie jestem jeszcze w pierwszej którą mam zamiar przedłużyć jeszcze o dwa tygodnie
brzydulaona mam dekadę więcej;) oraz stosuję się do tego co pani autorka w książce napisała i ta pani chyba jest lekarką i dietetykiem więc.... ;)
Kusy ze 105 nie boje się. będę walczyć, żeby nie było tego o czym piszesz;)
oraz na diecie jestem pierwszy raz od roku i przy tej diecie naprawdę wierze, że mi się uda. poza tym czuje się świetnie mam mnóstwo energii. jedyne czego mi brakuje to nabiał. w każdym innym razem łamałam się z chlebem a teraz mogę sie bez niego doskonale obejść w ogóle nie tęsknie. tak samo ze słodyczami.
oraz oraz mam na imię maga i studiuje sobie i pracuje od czasu do czasu.
dziś zdarzyłam zjeść tylko jakieś 600 kalorii bo w pracy nie było kiedy, a jak wróciłam to już za późno trochę na jedzenie :/
ale jutro postaram się zjeść trochę więcej bo wyjdzie na to, że jestem na głodówce;)