-
Wspomaganie farmakologiczne
Witam,
Jestem nowa, przypadkiem znalazłam tę stronę. Zalogowałam się wiec piszę...
Otóz mam nadwagę, czego ukryć się nie da. Mam z tego powodu kompleksy, ale tez nigdy nie odbierało mi to pewnosci siebie. Jestem przebojową osobą, chyba dość odważną. Do czego zmierzam? Miesiąc temu zmienilam przychodnię, byłam u lekarza "z katarem", Pani doktor przepisała kropelki i wrociłam do domu. Następnego dnia moja mama, ktora była u tej samej Pani Dpktor, przyniosła mi recetę leku, na odchudzanie. Nie wiem dlazego Pani dala receptę mojej mamie, dzien wczesniej nawet nie zaczynając rozmowy na temat odchudzania ze mną... Jednak, skoro lekarz przepisał mi lek, postanowiłam sprobować. Lek to Meridia 15.
Biorę Meridię juz 3 tygodnie, zostały mi jeszcze tabletki na tydzień kuracji, dostałam receptę na nowe opakowanie i właśnie się zastanawiam... Czytałam ulotkę przed rozpoczęciem kuracji, lista serii bardzo niepokojących skutków ubocznych mnie zaniepokoila, ale postanowilam zaryzykować. Zaryzykowałam, przestałam odczuwać głod, schudłam trochę(ok5kg). Wczesniejsze skutki uboczne, np. pocenie sie nadmierne, ignorowałam, myslalam, ze to stres etc. Po 3 tygodniach zaczynam miec wątpliwosci i nie wiem czy kupic kolejne opakowanie. Dlatego przeszukję internet i trafilam m.in. na tę stronę (co niezwykle mnie ucieszylo).
Jednym ze skutkow ubocznych jakie odczułam jest obnizenie nastroju, którego dzis apogeum (obnizenie do tego stopnia, ze mimo wrodzonego hiperoptymizmu i radosci zycia - jestem wesołą osobą, nikt nigdy nie wierzy, gdy mowie, ze "mam dola"), dzis doznalam uczucia, ze rozplakałam się i stwierdzilam, ze nie mam po co zyc! - zaznaczam, ze nie jestem rozchwianą emocjonalnie nastolatką (nie było tez konkretnego powodu, a moze jednak był). Powodem były piersi... Jak kazda osoba z nadwagą, mam je duuuuże, koleżanki zazdroszczą, mężczyzni chyba tez (moze pewnosc siebie, moze entuzjazm do zycia, pasja... nie wiem... ale to wszystko sprawia, ze ja się chyba mężczyznom podobam! mimo znacznej nadwagi!) ale wracając do tematu... Ostatnio spojrzałam w lustro i zauwazyłam, ze piersi masakrycznie... straciły jędrnosc (tak! ten moj powod do dumy, narzędzie "władzy", cos co dodaje kobiecosci i pewnosci siebie chyba kazdej kobiecie). Tak więc - dosc szybka utrata 5 kg ma swoje konsekwencje, za chwilke napiszę o mojej reakcji... tez wydaje mi się dziecinna.
Inną, niepokojącą trochę kwestią jest to pocenie sie. Poniewaz naprawde zalezy mi na schudnięciu, chodzę na fitness, siłownię (3-4razy w tygodniu, godzina zajęc fitnes, 30-60min siłowni). Co mnie jednak dziwi? Wystarczy, ze zacznę się ruszac pocę sie jakbym wyszła spod prysznica! I nie wynika to ze zmęczenia, bo go nie czuję, mogę cwiczyc dalej, tylko leci ze mnie woda! - to lekko przerazające. Wczesniej mogłam ćwiczyc tyle samo i byłam lekko spocona, rozgrzana, zmęczona, teraz czuję sie jakbym wyszła z basenu.
Poza tym ten lek troszke dziwnie na mnie dziala... mam nadwagę, ale niegdy nie byłam bardzo zakompleksiona, jestem bardzo otwarta (albo bylam) Zdaję sobie sprawę z nadwagi, ale tez zauwazam swoje atuty i potrafie je podkreslic. Po 3 tygodnach, choć schudłam, paradoksalnie nie mogę na siebie patrzec!!! piersi -obwisly! wszystko! nie wiem co poza ciałem lek robi z psychiką...
Czasem zachowuję się jak "świr". Zdaję sobie z tego sprawę... Dzis zrobilam awanturę i niemal wylałam na mamę herbatę. powód? Dodała mi do niej miodu...
Mam nadzieję, ze to minie, ze nie zatracę się w depresji, bo to naprawdę do meni niepodobne...
Wysłałam pytanie do lekarza, mam nadzieje, ze uzyskam odpowiedz. A Wy? Co radzicie? Czy brać ten lek? Dzis wpisałam nazwę w google i jestem zdezorientowana! Niektore wypadki, doswiadczenia dziewczyn są przerazające!
Pozdrawiam
-
przestań to brać. ten lek ma efedrynę czyli to coś co ma takie samo działanie jak amfetamina. no i skoro masz po nim takie huśtawki nastrojów. to nie ma sensu się dalej nim katować. odstaw go. sama sobie poradzisz. pisałaś, że chodzisz na siłownie. dobierz do tego jakaś niskokaloryczną dietę i też będziesz pięknie chudnąć. mając do tego satysfakcje, że to tylko twoja zasługa a nie jakiegoś syfiastego leku który hamuje uczucie głodu. i w dodatku jeszcze ma jakieś okropne skutki uboczne. szkoda zdrowia
na pewno się uda. będę trzymać kciuki
-
malmazja ma rację- skoro ćwiczysz to wystarczy jeszcze tylko dobrać odpowiednią dietę i gotowe! Kilogramy same zaczną spadać!
A jeśli chodzi o biust- wszystko jest do zrobienia
tu masz ćwiczonka, które naprawdę pomagają (sama ćwiczę i widać już pierwsze efekty!)
[link widoczny dla zalogowanych Użytkowników]
Wpadaj do nas często, a sama zobaczysz jak szybko uda Ci się schudnąć
-
Przemyslę dziewczyny... to takie kuszące niestety 
Zastanawiam sie nad 1 opakowaniem max, i czy później nie przerwać. Racjonalnie to oczywiscie się z Wami zgadzam, ale same wiecie jak to jest
-
A tak właściwie to powiedz coś więcej o sobie
ile masz lat, ile ważysz, ile chcesz ważyć itd
-
Mam 25 lat i zdecydowanie za dużo ważę, nawet głupio jest mi się przyznać. 30kg chcę stracić.
Dziś czuję się juz lepiej, ale to co przeżylam wczoraj - porażka.
Lekarze nie powinni chyba tego przepisywać, ewentualnie w skrajnych przypadkach.
Dzienniczki bardzo mi się podobają na tej stronie, szczególnie spalania
-
30 kg to sporo, ale to jeszcze nie koniec świata 
U mnie wyszło w sumie 34 kg do zrzucenia od wagi wyjściowej- 89kg do 55kg- teoretycznie moja waga prawidłowa.
Radzę sobie całkiem dobrze, trzymam dietę, jem o określonych porach, ćwiczę. Poczytaj troszkę nasze forum to zobaczysz, że ludzie tutaj naprawdę radzą sobie beż żadnych wspomagaczy.
Ja mam na koncie w sumie 16kg spadek wagi, choć tak de facto to odchudzam się teraz 10 dzień i w tym czasie pozbyłam się 3kg, co jest bardzo dobrym wynikiem
W prawdzie mam świadomość, że takie tempo się nie utrzyma, mimo wszystko- dla mnie to duży sukces 
Zapraszam do siebie
-
ja wiem bo brałam coś podobnego kiedyś. i jak odstawiłam to nadrobiłam to co zrzuciłam więc moim zdaniem to totalnie bez sensu
samemu sobie lepiej poradzić. wcale to nie jest takie trudne jak by się wydawało
-
Ja też już eksperymentowałam praktycznie ze wszystkim- naturalne, termogeniki, herbatki i inne cuda. Efekt? w sumie 89 kg
-
No dobrze... zatem dzis pilates - relaksacyjnie 
Abstra***ąc od obwisłych piersi, to własnie najbardziej przeraza mnie to, ze nie poznaje swojej psychuki. Moje mysli mnie po tym przerazaja. I mimo, ze schudłam troszke, jak mowie mam wieksze kompleksy niz wczesniej.
W sumie jk tak mysle, to odchudzanie moze byc calkiem przyjemne, jest to jakis cel, a cel w zyciu napędza 
Pozdrawiam
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki