o własnie a propo staniczków :D mam fioła na tym punkcie... własnie koronki pierdółki.... i tekie inne rzeczy :) dzis cos sobie fundne ;D a co niech moj PM ma na czym oko zawiesic... :D
Wersja do druku
o własnie a propo staniczków :D mam fioła na tym punkcie... własnie koronki pierdółki.... i tekie inne rzeczy :) dzis cos sobie fundne ;D a co niech moj PM ma na czym oko zawiesic... :D
No to miłych zakupów. ( :oops: rzeczywiście pierdółki przez Ó :P przecież to prawie jak pierdoły :wink: , no nie, tylko ładniejsze :D :D :D )
http://kartki.onet.pl/_i/m/choin03.gif
Udało mi się!!!!!!!!!!! Hurrrrrrrrraaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!
Dzięki Lisiu będę się doskonalić.
Teraz jeszcze zdjęcia :wink:
Pozdrawiam
dzien dobry Jesi :)
no i łądnie sie szybko nauczyłas wklejac obrazki
ze zzdjeciami jest nieco inna sprawa bo trzeba je wrzucic na serwer...
mozesz to zrobic na www.fotosik.pl albo łatwiej jest z gronem, ale nie wiem czy tam jestes a jak Cie nie ma na www.grono.net to podaj mi maila to Cie zaprosze... tam łatwiej wrzucic fotki i szybciej sie je wkleja potem do posta :D
No, nareszcie mam dziś chwilkę, żeby usiąść :P
Do 13,30 stałam w kuchni przy garach. Robiłam rodzince wspaniałe naleśniki ze słodziutkim serem. Ale mi pięknie pachniały :twisted: :twisted: :twisted:
Sama zjadłam resztę wczorajszej wołowinki bez soli i trochę kapusty kiszonej bez dodatków. Podzieliłam to na śniadanie i obiad - jakieś 470kcal, do tego w ciągu dnia 5 mandarynek - 175kcal i to wszystko na dziś. Przez resztę dnia będę głoda topić w wodzie :D :wink: Tak mam przez cały tydzień ok. 500-600kcal. Na pewno schudnę. Ważenie we wtorek. Nie mogę się doczekać, ale czuję, że spodnie z lycrą w pasie mi odstają :D :D 8)
Dzisiaj oprócz zawodów w kuchni zrobiłam 45minut marszobiegu( jakoś na więcej zabrakło mi motywacji), do tego pralka się naprała, a ja prze pół godziny wieszałam pranie. Specjalnie zostawiłam linki wysoko, żebym mogła sięgać i ćwiczyć talię :wink:
Jutro ostatni dzień diety. Jem ryż i warzywa. A w poniedziałek wreszcie wracam na moje 1200-1500kcal. Po obecnej diecie to chyba będzie wyżerka :? Grzech :twisted:
Miłej zabawy życzę wszystkim w weekend. http://www.zabawa.xorg.pl/gify/usmieszki/winko.gif http://www.zabawa.xorg.pl/gify/usmieszki/dostal.gif
http://th.interia.pl/11,g654cbd3c778689/i4088.jpg
Byłam poczwar(k)ą , będę motylem :D
Przyroda budzi się do życia w niedzielę rano wraz z dobrym nastrojem.
Dziś ostatni dzień dietki, pozdrawiam niedzielnie odwiedzających :wink:
Witaj Jesi miłej niedzieli :)
Zjadłabym tych twoich naleśniczków, muszą byc pyszne ;)
http://www.physics.mcgill.ca/~arobic/funny/funny.jpg
Już po dietce :wink:
Dzisiaj na śniadanie: śledzik, twarożek wiejski (płaska łyżka) i 2 plasterki wasa żytnie
Myślałam że będę bardzo napalona na normalne jedzenie... no właściwie to tęskniłam za odmianą smaku, ale nie mieści mi się wiele. To i dobrze. Teraz będę jak wcześniej jadła wszystko, tylko malutko. Na razie zostanę na 1000kcal, bo boję się jojo. Niech organizm przyjmie ten spadek wagi jako normalka.
Jutro dzień ważenia, ale czuję po wszystkim, że zleciałam. Buźka mniejsza i ... !!!obojczyki ładnie mi widać !!! Będę mogła odsłonić ramiona w karnawale :wink: :D
Jutro wam napiszę czy schudłam, czy mi się tylko wydaje. Nie mogę się już doczekać 8)
ooooooooooo tak ja czekam na przesuniecie Twojego suwaczka :D niecierpliwie :D bo moj sie cofa :|
pozdrawiam Jesi :)
Miłego poniedziałku :)
Jesi- wytrwała jesteś z tą okropna dietą - podziwiam ,że się nie złamałaś :shock: . Ja nie będę robiła takich diet - bo nie chcę się załamać , lub żołądka sforsować . Kiedyś miałam problemy ze stanem przed wrzodowym i bardzo cierpiałam. Teraz widzę że mocna kawa zaczyna mi szkodzić ( podrażnia mój wiecznie pusty żołądek :? ) Odstawie kawę na rzecz zielonej herbaty :P . Kawa nie jest mi tez tak bardzo potrzebna , bo będąc na diecie cierpię raczej na nadmiar adrenaliny we krwi :wink: - mój organizm nie obciążony nadmiarem jedzenia jest jakby wiecznie pobudzony.
Życzę udanego ważenia :) i pozdrawiam poniedziałkowo :)