-
Jestem znuwu :)
Byłam dziś u ginekologa. Wszystko w porządku. Na rok mam spokojną głowę.
Miło dziewczyny, że cieszycie się z mojego sukcesu. Dobre z Was duszyczki :D
Chiyo - spróbuj - zobaczysz wszystko na własne oczy. Tylko bądź uczciwa wobec siebie i bardzo skrupulatna. Jak nie masz dostępu do komputera, to notuj na karteczce, a potem jak tylko będziesz mogła, to zanotuj w dzienniku kalorii. Pamiętaj! każdy okruch każde 1deko. Zobaczysz-uzbiera się.
Zyczę Ci wytrwałości i cierpliwości :)
Maroxia - Wiesz Marzenko ja z kolei odwrotnie...bardzo mało o tym mówię. Nie rozprawiam o mojej diecie. Wbrew pozorom bardzo mnie to krępuje. To tak jakbym się rozbierała wśród tłumu. Tylko tutaj jakoś się rozpisuję...może dlatego, że są tu osoby z identycznym problemem. Wśród "normalnych" szczupłych ludzi nie ma dla nas zrozumienia. Jedni uważają ,że wydziwiamy i powinniśmy tacy zostać(bo oni się do tego przyzwyczaili), a drudzy nie wierzą,że nam się uda. Mało jest ludzi naprawdę życzliwych grubasom. Jak chudy jest na diecie i trzyma linię, to się rozumie...nie chce utyć, ale gruby...po co on się w ogóle wysila...przecież to i tak nic nie da. Wiem, to smutne, ale chyba prawdziwe. Albo to już tylko moje fanaberie, moja choroba. W każdym razie ja to tak odbieram.
Dlatego jak ktoś mnie pyta z takich wiesz, mniej znajomych, jak to zrobiłam, to mówię tylko, że staram się jak potrafię. Mówię tak dlatego, żeby nie gadali za plecami, że mam raka albo tym podobne. Zrzucam tę słoninę dla siebie i dla osób, które mnie kochają.
Dorcia Dzięki za odwiedziny.
do margolki trafiłam kiedyś, chyba nawet za sprawą Twojego wątku
ten drugi wątek...mimo wszystko wydaje mi się ogromnie smutny(nie wiem czemu)
jestem jednak pod wrażeniem. "poskakałam" po kilkunastu stronach, szukałam też zdjęć, ale chyba ich już nie ma i na pewno tam wrócę, choć dziś brakuje trochę czasu.
-
Masz tu sporo racji.. zrozunienia duzo dookola nie ma.. wobec obcych ludzi tez nie mowie ze sie odchudzam.. po co?? by zmierzyli mnie wzrokiem i pomysleli: najwyzszy czas?? nie.. ale rodzina to co innego.. z tym ze ja wlasnie przejawialam slomiany zapal.. nie jak Ty.. i to jest zalosne.. dlatego w domu juz nikt nie zwracal; uwagi... a wsrod obcych... duzo czasu minelo zanim uswiadomilam sobie ze stalam sie dla nich gruba.. teraz zartuje z tego z tego otwarcie.. lepsze to niz zeby to wisialo w powietrzu i zeby wszyscy unikali mego wzroku jak ktos opwoiadajac jakas historie wspomni o otylosci tego czy tamtego.. uffff.. tak czy siak.. masz racje.. ludzie nie tylko nie odczuwaja zrozumienia dla nas.. grubaskow.. ale i gardza nami i wpros czesto ciesza naszym nieszczeciem.. uffff.. ale sie ciezko zrobilo..
jakby nie bylo.. Ty sie wzielas na serio i nie dalas zlamac.. ja teraz tez konsekwentnie bede nad tym poracowac :)))
-
Ginekolog :shock: Jak miałam 16 lat to przez tydzien jego palce w odbycie czułam :lol: :lol: :lol: :lol:
-
o mi sie kłania ginekolog... jakies dziwne sprawy mi sie porobiły shit :shock: :shock: :shock:
-
Jesi przepieknie Ci idzie!! 3 kiloski :) Moglabym sie od Ciebie zarazic ?? ;)
-
tak przy okazji tematu.. czytalam na watku margolki: (cytat z pamieci)
podczas odchudzania, gdy organizmowi zaczyna brakowac srodkow odzywczych witamin itp.. nie chce chudnac.,. chce sie brtonic.. i pierwszym co robi to odcina zasilanie substancjami odzywczymi najmniej potzrebne z punktu widzenia zycia elemnety i narzady.. czyli:
wlosy +paznokcie
zeby
uklad rozrodczy...
te elementy nie sa tak wazne.. i one nagle dostaja po dupie!!!!
trezba uwazac!!! i uzupelniac witaminy!!!!
-
Tak , tak to są ważne rzeczy. Ja jestem po poważnej operacji już ponad półtora roku i ciągle trzymam rękę na pulsie. Chodzę na kontrole regularnie i bardzo tego pilnuję. W mojej rodzinie wszyscy umierają na raka -niestety.
Tęsknię za zimą :( Czy u Was też jest tak szaro, błotnisto i wcale nie widać, że święta się zbliżają??? Nawet nie chce się światełek przed domem wieszać, bo codziennie popaduje deszcz. Nie ma to jak światełka wśród śniegowych gałązek.
Zyczę sobie taką zimę na święta...chociaż na tydzień. Czy ktoś po znajomości może mi to załatwić???
http://www.wigry.win.pl/zima/23.jpg
http://www.ga.com.pl/foto08/02984x.jpg
-
ehh. ja pozuję swięta jak będe pakować prezenty ..nie poczuję ich juz później wogóle. Sama z ojcem na święta...w tym roku jako chora osoba.
-
To rzeczywiście smutne...ale może jakaś gwiazdka nie pozwoli, żeby zepsuł Ci się humor. Te święta mogą też być piękne, ale sama też musisz o to troszkę zadbać.
Jeeeenyyy!!!!!!!!! :( Mój net tak wolno dzisiaj chodzi, że pomiędzy stronami w necie czytam 2-3 strony książki...NIE BUJAM!!!... spędzę tu dzisiaj z Wami chyba resztę wieczoru ...do północy :wink: , No i pół książki przeczytam... tylko mi się tematy plączą, bo książka też ma cztery wątki :P
-
Jesi- jestem grzecznym odchudzaczem w tym podejściu 8) . Nie będę się głodzić - bo wiem ,że to głupota. Jednak jak nachodzi dołek to człowieka różne głupie myśli napadają :? Wtedy wolę wykrzyczeć i wypłakać się tutaj na forum , niż nażreć jak to do tej pory robiłam. Przez ostatnie 9 lat ( z niewielkimi przerwami i walkami o zmianę ) utyłam 30 kg - mam tego tak serdecznie dosyć . Tym razem będę płakać ,tłuc talerze , chodzić po ścianach , ale nie poddam się lodówce. Jestem jeszcze trochę za ciężka na jakieś ostre aerobiki czy biegi , ale marsz i szaleństwo z psem ( a mam spore bydlątko )są w moim zasięgu . Daję z siebie ile mogę :D . Ach ale te 100wę to bardzo bym już chciała rozmienić- oooj baaardzo :roll:
Zdrowia Ci życzę :!:
A zimę obiecuję załatwić na Święta - masz to u mnie :P jestem czarownicą :P :mrgreen: