Witam,
mnie tez dopadlo jojo. Jak sobie dajesz rade?
Wersja do druku
Witam,
mnie tez dopadlo jojo. Jak sobie dajesz rade?
Na razie sie trzymam i nawet OK
Jak pomyślę o jedzeniu, gdy już mam pełny limit to lecę po wodę i tak z 10 szklanek już wypiłam
Tylko się wkurzam bo w kółko odrywam się z potrzebą do WC :P
czytam i czytam wciąż posty i coraz bardzij się mobilizuję!!
Mamy 16 styczeń, to myślę że do 27 lipca (moje urodzinki) czyli za pół roku to będę miała jakieś 10 kg mniej :D Tak bym chciała
Ja przestalam jesc po 18 jakies 2,5 miesiaca temu. Na poczatku myslalam ze wyskocze z siebie, a teraz nie czuje juz glodu, calkiem sie odzwyczailam.Musze przyznac ze to bardzo mi pomoglo w zrzuceniu paru kilo :wink:
2,5 miesiąca powiadasz nie jesz po 18. A w okolicach ilu kcal dziennie oscylujesz??
I czyt pisząc o zrzuceniu "paru kg" masz na myśli efekt z suwaka??
Witam Cie mysiorka84!!!
Na rozstepy mi pomogl balsam-serum z Laboratories Eveline ...jest niezbyt drogi ale skuteczny ( tak jak i serum na cellulit tej firmy- efekty takie same jak obiecuja) ;-)
Ja nie jem po 17, odchudzam sie od 1 stycznia i narazie zrzucilam 2 kg, ponadto chodze 2 razy w tygodniu na aerobik , zciagnelam z neta cwiczenia "8 minute arms,abs,legs,buns" i rowniez cwicze codziennie ;-) Z moim odchudzaniem bywalo roznie ... ostanie efety mialam 2 lata temu kiedy to z 93kg schudlam do 78kg (na ziolach ograniczajacych laknienie Bonifratrow)...ale mialam troche stresow i mi sie przytylo-takie gigantyczne jojo :( Pozdrawiam Cie gorąco i trzymam za Ciebie kciuki! ;-)
Witam!
Jesli chodzi o rowerek to zakupilam wiosna tamtego roku na allegro taki za okolo 300 PLN firmy olpran. jestem bardzo zadowolona aaa i ma jeszcze naped magnetyczny, czyli nie ma łancucha wiec ciszej chodzi. Proponuje wejsc na allegro i poogladac bo z tego co pamietam to jest duza roznica w porownaniu ze sklepmi!
A do twoich urodzinek to mysle ze spokojnie zrzucisz twoje kilogramki!!
Dziennie oscyluje wokol 1000 kcal, czasami troche mniej, czasami troche wiecej.
Od poczatku listopada 2007 r. zrzucilam 10 kg, ale to byly kg z jojo nabytego wczesniej wiec nie licze tego jako jakiegos wielkiego sukcesu, a raczej powrot do rownowagi.
Jak minal dzien?
Dzień dobry miłe PANIE
Wczoraj z dumą zakończyłam dzień na 800kcal!!
I wzięłam się za siebie robiąc półbrzuszki :) Tylko nie wiem czy dobrze je robię, tzn. czy nie za krótko się podnoszę, bo tylko poczuję napięcie mięśni i się kładę i od nowa. Wczoraj 50 , dziś rano 60, ale planuję jeszcze popołudniu i wieczorem po serii zrobić.
Czy ktoś nie wie czasem ile może mieć kcal zupka kapuśniak (250ml) tylko że taka na jakiś kościach czy na golonce gotowana?? Bo w dzienniku pisze że ma ok 100, al;e ta będzie miała o wiele więcej napewno. To twór mojej teściowej. Chyba sobie ją rozcieńczę na talerzu z wodą hihi.
Mam dobra wiadomość trochę z innej bajki, a mianowicie jutro mam rozmowę w sprawie pracy i to całkiem niedaleko mojego domku (a z odległością zawsze miałam problem). Muszę dać popis i złapać się na tą pracę!!!
Kkaawwaa muszę ci pogaruleową bo od listopada minęło zaledwie 2,5 miesiąca a ty juz 10 kilosów mniej!! Nawet z pozbycia się jojo trzeba zrobić wielki sukces!!
Doti tak tez zrobię, na allegro dużo tanmiej w porównaniu nawet zei sklepami internwtowymi.
Agatelka muszę znaleźć w sklepie ten balsam i będę się nim smarować. A wczoraj wróciłam do dawnych praktyk (DOBRYCH OCZYWIŚCIE) i zrobiłam sobie peeling z kawy mielonej. Juz zapomniałam jakie gładkie są po nim nogi! A na koniec wtarłam oliwkę bambino. Aż miło było się położyć :P:P:P
Ja najpóżniej jem o 18 ale przez ostatnie 2 dni olałam kolację, chociaż to też nie za dobrze.
A w ciągu dnia to jem tak przykładowo:
I Śniadanie: 1 kromka grahama + 100g sałatka jarzynowa lub 2 kromki grahama + jakiś serek czy wędlinka
II Śniadanie: mały jogurt
Obiad : zazwyczaj to co jest na obiad czyli jakaś zupka ale tylko 1 nalewkę, a jak jest mięsko to nie za dużo za to masę surówki i bez ziemniaków.
Kolacja: Jesli jem to tylko 1 kromke grahama z czymś tam
I wychodzi mi ok 1000, czasami tez ciut ponad.
Cukiery i inne słodycze WON!! Teściu mi właśnie przyniósł kopę cukierków w czekoladzie ale jakos nie robią na mnie wrażenia, czekają n amęża, on im da rade hehe.
To pieknie sobie dietkujesz! Powodzenia na tej rozmowie!! trzy tygodie bez wazenia - nigdy bym tyle nie wytrzymała!!
ooo, od tych cukiereczków uciekaj. :) ale bardzo ładnie, że tak z pokusami sobie radzisz. :)