A ja już tęsknię do szkoły! Naprawdę... jeja, nawet nie do tych moich najbliższych znajomych - z tymi mam stały kontakt - tylko do klasy całej, ogółem, nawet tych osób, które wystarczy, że są... i do mojej kochanej, kochanej budy *.* gdzie stres nie istnieje, a zajęcia zaczyna się z uśmiechem (zwłaszcza gdy pierwszą lekcją jest historiaaaa ).

No, z tymi książkami dobry pomysł. Holendarnie (tak to sie pisze? xD) drogie są. Moja sisa szła do gimnazjum w zeszłym roku i na nowe książki koło 300 zł wydała O.O
Życzę znalezienia uczciwego sprzedawcy i udanego dietkowania
:*