a może jednak uda się z ą pracą ? :roll:
miłej środy :twisted: :wink:
Wersja do druku
a może jednak uda się z ą pracą ? :roll:
miłej środy :twisted: :wink:
To jak widzę obie mamy dzisiaj dzień wyjaśniania spraw związanych z pracą :P :P :P Mam nadzieję, że u Ciebie będzie pozytywnie :D Wpadnę wieczorkiem zobaczyć :wink:
agitek80 No niestety kruszynka to ja nie jestem, bo mam tylko 165 cm wzrostu, więc te 7 kg min to przydałoby się jeszcze stracić :)
ChceBycSzczuplutka Dla mnie pierwsza kategoria to prowadzenie, a później wygląd.. Po próbuj różnych autek i dopiero wybierz :)
Jesi Spokój psychiczny to ja pewnie odzyskam dopiero na urlopie, jak nie będę myślec o tej chorej atmosferze, bo pewnie nie szybko stąd ucieknę
Cauchy Kurczę, bo ja już nie czuję, że chudnę.. Nie mam tego, że spodnie robią się luźniejsze i takie tam.. A myślałam, że teraz to każdy kg powinien być lepiej widoczny, a tu nic.. Nie ćwiczę tak intensywnie jak wcześniej, więc moje odczucia są jeszcze gorsze ..
A z pracą miło, że przynajmniej Ty wierzysz, bo już chyba nikt nie wierzy :D
dolinalotosu Gdybym pracowała tu rok to może miałabym nadzieję, ale po tych dwóch latach wiem, że tutaj wszyscy mają wszystkich gdzieś..
gloor Myślałam o fotkach, ale moje Kochanie się nie zgadza.. Zresztą ja się wstydam :) Bo nie ma nic ładnego do oglądania :)
CzarnaWampirzyca No w sumie nadzieją umiera ostatnia :P
Tia Racja, tylko Ty masz jeszcze szansę, a ja już nie bardzo, no ale póki nie będę miała ostatecznej decyzji to zawsze można się połudzic :)
Jakoś dziś nie mam nastroju, ogólnie jestem zła a sama nie wiem na co.. Plus jeszcze mam jakieś dziwne problemy z brzuszkiem, bo od 2 wieczorów, boli mnie a w sumie nie mam żadnych problemów ani w jedną ani w drugą stronę :) taki dziwny ból jak trochę okresowy, eh nawet nie wiem jak to wytłumaczyć.. Jeśli dziś powtórzy się to samo, to może jutro zrobię sobie głodówkę albo dzień ryżowy.. Zobaczymy..
A ja jednak uważam, że jesteś kruszynką :D
Przynajmniej przy mnie :twisted:
hehehe
Życzę Ci wytrwałości i dzięki za odwiedzinki :***
No przy mnie to też jesteś malutka. Wzrostu tyle samo, a ja ważę o tyyyyyyyle więcej ;) . Więc już tak nie umniejszaj swoich sukcesów! No.
Mam nadzieję, że brzuszek przestanie marudzić. Trochę go tam okrzycz ode mnie, może sobie da spokój..
A z tym chudnięciem - jeśli Cię to pocieszy, to ja też nie czuję, że chudnę. Tzn spodnie niby trochę lecą, no ale nic więcej. Głupio, bo chciałoby się poczuć trochę dumy ;) . No ale nic to. Najważniejsze, że waga czuje, że chudniemy ;) .
Co do nastroju, to chyba coś jest na rzeczy, ja od dwóch dni chodzę taka podminowana. Bleeee.
Mimo wszystko życzę miłego popołudnia ;)
C.
LalkaHe he dzięki, ale z tą kruszynką to na prawdę nie przesadzajmy już ;D
Cauchy No zobaczymy co ten brzuszek dziś będzie ciekawego wyrabiał, ale myślę, że wystarczająco się Ciebie przestraszył :D
No właśnie głupie jest to odchudzanie jak nic a nic nie widać.. Eh będzie dobrze jak dojdę do 5, ale wątpię, że mi się uda..
Jeśli chodzi o pracę to oczywiście dupa.. Jeszcze moja obecna szefowa napisała maila, w którym stwierdziła, że ja chcę odejść (nie wiem kto jej takich głupot na opowiadał).. Nikt się do mnie nie odezwał, nikt nie odbiera moich telefonów.. Jestem załamana, zostaję tu gdzie jestem..
Ivett, trochę więcej optymizmu :) Tyle już osiągnęłaś, więc i 50-tka nie straszna :P A z pracą będzie dobrze, głowa do góry! :)
To chyba nie tyle, że nie widać efektów odchudzania, tylko same ich nie widzimy, a dla innych - "malejemy w oczach" :)
A brzuszek niech się lepiej weźmie w garśc :lol:
Pozdrawiam słonecznie!
TAK Ivett TROSZKE OPTYMIZMU!!!!! A CIO DO FOTEK...TO SZKODA!!!! BO JA JESTEM BARDZO CIEKAWA JAK WYGLĄDASZ I NA PEWNO JESTEŚLICZNĄ PRZEŚLICZNĄ DZIEWCZYNĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ivettku moj...co ja widze ze tu jakis zły humorek?:9 ojjjj a musisz byc pozytywnie nastawiona takie nastawienie to polowa sukcesu mowie ci!:)
http://www.strykowski.net/francja/19...ancja_2798.jpg
Ivett! :)
Jak jutro będzie z brzuszkiem to samo, to Ty sobie lepiej zrób test ciążowy, a nie kleik ryżowy
:D
Mnie tak dziwnie brzusio pobolewał, niby na okres a niby nie, w pierwszych tygodniach ciąży, jeszcze przed potencjalnym okresem (który nie nadszedł). I piersi też :roll:
Szkoda, że w pracy masz nieciekawą atmosferę. Kiepsko tak się męczyć tyle godzin. Przecież my pół życia spędzamy w pracy, a jak nie idzie się tam z przyjemnością, lub chociaż bez niechęci, to ...........nie zazdroszczę :roll:
Trzymaj się ! :D :D :D