-
kurcze, 40 minut!? I to za jednym razem? Ja bym z nudów chyba umarła. Z resztą nie wiem co się ze mną dzieje, bo kiedyś na orbim mogłam 20 minut wytrzymać ze zmiennym obciążeniem, a teraz po 5 już umieram z nudów i marze o tym, by się już to skończyło... Chyba się starzeję :P
-
ach ten orbi ;) Niejednemu już dziewczęciu zawrócił w głowie :D Widzę, że Tobie również ;)
-
no Ivettku kto wie wlasnie moze zamiast kolezanki pryzjdzie kolega hihihih:P:P
ooo orbiterek jest to teraz bedzie spalanie kalorii wielkie cio:P:P
milego dnia;*
http://i95.photobucket.com/albums/l1...zybek3_pod.jpg
-
Ivet!!!
pamiętam o Tobie i mam nadzieje ,że wszystko jest dobrze po zabiegu!!!
-
adria Buziaki za to, że wróciłaś :) Masła nie było, ale skalpel tak :P A suwaczek taki sam od początku, więc nie wiem czy to się zachwycać :P Możesz mieć taki sam jak chcesz :D A zdjęcie to takie specjalne, żebyście były jeszcze bardziej ciekawe :D
Cauchy Pytaj o co tylko chcesz, zawsze mogę Cię doinformować :D Mężczyzna mógłby być przystojny i najlepiej, żeby jeszcze za mnie pracował :P Kurczę orbi wrócił, ale teraz i tak nie mogę na nim ćwiczyć :/
Choma Ee tam ja i na orbi godzinę śmigałam, wystarczy tylko, że np zainteresuję mnie coś w tv i nie patrzę na licznik albo słucham muzyki i się zamyślę :) Albo bardzo bardzo chcę ćwiczyć to w tedy i ziewam i prawie zasypiam, ale ćwiczyć muszę :D
Henriette Mój orbi jest ze mną już pół roku i nie wyobrażam sobie dnia bez niego :D
asq25 No właśnie ani kolegi ani koleżanki nie widu.. A orbi też niestety musi poczekać :/
Dolinko :* Dziękuje za pamięć, jestem już po, żyję i relacje opisuję poniżej :) Ale mam problem z orbim, okazało się, że mój nowy sprzęt nie jest już dla mnie taki łaskawy, przynajmniej widać, że liczniki to jednak pic na wodę.. Na tym nowym w 20 min spaliłam ledwo 200 kalorii, a na starym robiłam prawie 300.. Wątpię, żeby aż tak mi się kondycja pogorszyła :P Więc teraz chyba będę musiała spędzać godzinę, żeby dojść do 500 kalorii, ale co tam damy radę :)
Wspomnienia szpitalne ;) Po pierwsze bardzo dobrze mieć znajomych w szpitalu na wysokich stanowiskach.. Potraktowano mnie bardzo miło, wszędzie kręciły się za mną panie pielęgniarki i dbały, żebym wszystko miała pod ręką. Aż było mi głupio w stosunku do innych pacjentów.. Po drugie, wiedziałam, że chirurg będzie bał się coś spieprzyć i Pan Dr był bardzo troskliwy ;D Sam zabieg był przerażający, sala operacyjna i cała aparatura straszna.. Znieczulenie bolało, sam zabieg nie.. Ale odgłosy, uczucie "ciągnięcia" i niewiedza co tam się dzieje straszna.. Wszystko trwało góra 30 min, ale nie wiem czy odważę się jeszcze raz na coś takiego.. Jestem bardzo anty-szpitalna, widok drenu jest już dla mnie przerażający.. No zabiegu zostałam przewieziona nawet wózkiem inwalidzkim, żeby nie było, że nie jechałam :P Dostałam tabletki przeciw bólowe i w drogę powrotną do domku :) Mam 2 szwy na ramieniu i pewnie z 5-6 na plecach, muszę je wyciągnąć przed wyjazdem, więc jeszcze raz pewnie tam będę jechać. Zobaczymy..
Ogólnie czuję sie ok, już nic nie mnie boli tylko ciężko mi się schylać czy ruszać szyją :) Spanie na jednym boku też było męczące ;D Wyniki co to mi wycięli mają być już niedługo, oby nie było to nic groźnego..
No nic nie zamęczam was już tymi strasznymi opowieściami ;) Miłego dnia ;)
-
Coś wiem o znajomościach w służbie zdrowia. Niestety się mocno przydają. Zamiast czekać 2-3 miesiące do specjalisty mogę iść na następny dzień.
Mam nadzieję, że to nic poważnego nie będzie. W sumie sama musiałabym o siebie zacząć dbać, bo ja tego świństwa mam pełno na ciele, a na dodatek moja Mama miała raka, więc skłonność tą posiadam :/
Miłego dnia życzę;)
Aaa to co, póki co przerwa w ćwiczeniach?
-
Witaj :D
Poczytałam troszkę Twój wątek i mam nadzieję, że mimo wszystko zamiast koleżanki pojawi się nowy mega przystojny kolega :wink:
No i życzę Ci przede wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia :D
Trzymaj się cieplukto :D Udanego dnia:*
-
Choma No niestety przerwa.. Nie chcę naciągać szwów, bo zależy mi, żeby wszystko ładnie się goiło, bo wyciągnę je po tygodniu a nie po dwóch.. I najgorsze co mnie spotka to jak zacznie mi to wszystko ropieć :D
Marysia He he witaj :) Nie wiem co na tego mega przystojniaka powiedziałby mój chłopak, ale trudno jak takiego dostanę to nie będę narzekać :D
-
Hehe popatrzeć zawsze można i zaspokoić swoje potrzeby estetyczne przy okazji :wink:
-
No to tam uważaj i dbaj o te miejsca, coby Ci sie nic gorszego tam nie pojawiło. :) Ciepło jest więc ropa jest jak najbardziej możliwa. A konsultowałaś to z lekarzem?