Kasikowa czytasz dobrze, to ja nie wspomniałam o jaką wagę chodzi. Eh liczyłam pewnie na to, że wyczytasz to z moich myśli :D
Wersja do druku
Kasikowa czytasz dobrze, to ja nie wspomniałam o jaką wagę chodzi. Eh liczyłam pewnie na to, że wyczytasz to z moich myśli :D
pozdrowienia z ciasteczkowego frontu
ja to mam szczęście :? :? :? :?
cała lodówka napoleonek i babeczek z kremem, czekoladą i owocami
i tak mnie kusi że już umieram
a przecież nie wyrzucę
synek woła przez ścianę czy mi się bardzo chce tych ciastek bo mu spadło kilka razy z widelczyka a na końcu spadło na podłogę :shock: :shock: :shock:
i co ty na to 8)
ale w nagrodę kupiłam sobie 3 kg marchewki i 2kg kapusty kiszonej
i zapeaszam na sok :D :D :D :D
chyba że masz ochotę na napoleonka :twisted: :twisted: :twisted:
Ja często skrótowo piszę i mówię ;-)
Doris na soczek już lecę
Kasikowa to tym bardziej powinnaś mnie zrozumieć :P
Dzisiaj mam jakieś problemy ;)
sok będzie swojej roboty - pół wiaderka :D :D :D :D :D
zgodnie z pojemnością żołądka i planem zywieniowym - zmniejszam wszystko o połowę
a zobaczyłaś tą czarownicę????????????
mmm..zjadlabym sobie rissotto z kurczakiem i warzywami :) jakie warzywa wrzucasz do niego? bo ja robie zawsze z kurczakiem i papryka chilli :twisted:
Doris Soczku nie mogę się już doczekać :D Z czarownicą dalej mam problem i chyba zmienia avatarka, żebyś Ty biedaku nie musiała na nią patrzeć :)
adria zrobię z czym mam, czyli pewnie groszek, marchewka, może pieczarki i kawałek papryczki, plus kupę przypraw :D
<slinotok>
Proszę się tu na mnie nie ślinić, tylko ewentualnie wpaść na obiad.. Będzie gdzieś koło 18:30.. Zapraszam :D