Dziękuję Wam dziewczynki za wsparcie.
Ja już dzisiaj po obiedzie, warzywa gotowane na parze z ryżem. Wyjeździłam też 30 min na orbitreku, niestety nie w całości, a w seriach po 5 minut. Nie wiem czy to moja kondycja jest tak słaba, czy mój orbitrek tak ciężko chodzi. Pamiętam, że jak chodziłam do klubu fitness kilka miesięcy temu, to na tamtym orbitreku mogłam śmigać a śmigać, dochodziłam do godziny na 4 obciążeniu. A u mnie na jedynce po kilku minutach już mi nogi odmawiają posłuszeństwa i leje się ze mnie, jakbym wyszła spod prysznica.
Dzisiaj wieczorem czeka mnie spotkanie ze znajomymi. Znowu będę musiała sprytnie lawirować, żeby uniknąć picia alkoholu (przecież to tyle pustych kalorii!).
pozdrawiam Was serdecznie i trzymam kciuki za wszystkich i za każdą z osobna.
Zakładki