Odnośnie zajęć grupowych nie myślałam, bo ja totalnie nie mam czasu. Moje życie to robota jedna, druga, trzecia, dom, Dziecko i Mąż
Wersja do druku
Odnośnie zajęć grupowych nie myślałam, bo ja totalnie nie mam czasu. Moje życie to robota jedna, druga, trzecia, dom, Dziecko i Mąż
Oj dziewczyny, ja na siłownie (w tym zajęcia grupowe wybieram się od PAŹDZNIERNIKA!!) samej nie mam motywacji. Zawsze to trzeba wsiąsć w autko pojechac, przebierać się, a w domu pyk telewizorek, muzyczka, lajkry na dupsko, koszulka i lecę... i nie obchodzi mnie, że spodnie nie pasują do bluzki ;-)
Kurczę ja to bym tak chciała chudnać jak kiedyś, ale teraz moja waga się zaczopowała. Dramat, dziś aż się ucieszyłam, że mi 200 gram mniej pokazała i wreszcie 108.9! a nie 109... walczę od 11 dni i zgubiłam KILOGRAM... ha ha.. żarty jakieś. Z dwojga złego lepiej w dół.
Wczoraj w rosmanie wypatrzyłam takie diety jednodniowe (karton pięć posiłków w proszku) po 22 PLN.. nie wiem czy na dwa trzy dni sobie tego chemicznego badziewa nie kupić... może waga się trochę obudzi.. ogólnie LIPA jestem zdołowana... od 4 grudnia schudłam całe 4,5 kg... JU HU.... dramat dramat dramat. Jak Weronka zaczynałyśmy to pamiętam tyle to był tygodniowy a nie półtoramiesięczny wynik... ot...
jolwas... widzę, że mamy podobny speed w chudnięciu :/
ale jestem dobrej myśli!
Słabe pocieszenie ale u mnie waga też postanowiła się zbuntować i stoi... to jakiś zimowy wirus wagowy ;) chyba.. Próbowałaś ćwiczenia Mel B??? ja Chodakowską kiedyś męczyłam ale te Mel B jakieś takie bardziej męczące:)
ano nie próbowałam. Chodakowska i tak jest dla mnie wyzwaniem, jeśli chodzi o opieranie ciężaru ciała na łokciach, nadgarstkach :( mam uraz barku i ciężko mi utrzymać ponad 100 kg na takiej ręce... ogólnie przymierzam się do poszukania ćwiczeń które odbywają się tylko i wyłącznie na stojąco.
Mam też nike trenera.. ale jakoś tak od roku leży w zapomnieniu.. i zumba też... (chociaż zumba to ze trzy razy odpalona bo jest beznadziejna - i muzyka i zgranie moich ruchów :P)
Tam właśnie jes dużo mniej niż u chodakowskiej... Ale ja dopiero teraz sie za to zabrałam jak już schudłam troszkę... na początku pierwsze 10 kilo ćwiczyłam na siedząco... i lało się ze mnie:) szukam linka do nich bo mam je ale na kompie ale ściągałam je z neta
hah początki zawsze są trudne. Jak zaczynałam przygodę z ćwiczeniami trzy lata temu to po 15 minutach orbitreka byłam fioletowa...
a jak zaczęłam biegać to po 300 metrach dwie minuty oddech łapałam.. a po miesiącu przebiegałam już 6 km bez stopu... jednak bieganie to zbyt duze ryzyko przy otyłości jeśli chodzi o stawy.. :-) nie chcę za 5 lat mieć operacji kolan :)
te siedzące super - dla mojego taty, który ma brzuszek :))) nie wiedziałam, że takie coś istnieje! :-)
ja lubię brykać :-D
Allelujaaaa! Dziś na wadze znów mniej! Nadal jak krew z nosa ale zaczyna mnie cieszyć najmniejszy sukces :)
Cześć, widzieliśmy, że zamieszczono tu link do naszej strony Plusfitness, opisujący ćwiczenia przy większej wadze. Jeśli będziemy mogli pomóc w rozwianiu jakiś wątpliwości co do planowania treningu czy ćwiczeń, dajcie znać.
Na stronie Plusfitness znajdziesz treningi na różnym poziomie trudności, polecamy np. plan treningu odchudzającego dla średnio-zaawansowanych, który można ściągnąć w pdf-ie: Trening odchudzający dla początkujących - plan bez tajemnic Lejdi_M gratulacje w powrocie, powodzenia.