Zaczęłam trzy tygodnie temu. Pierwszy tydzień - 1200 kcal, teraz 1000 (dwa razy zdarzyło mi się 1200) i blacha. 3 kilo poszło i od tygodnia waga stoi. No czeeeemuuuu?
PS Ćwiczę codziennie jogę (w tej wersji "ruszanej" nie medytacyjnej") ok. 1/2 h (na więcej ruchu na razie nie mam czasu). No coooo z tą wagąąąąą?