właśnie wróciłam z łyżwo rolek,wyciągnełam koleżanke i pojeżdziłyśmy z godzinke :D
Wersja do druku
właśnie wróciłam z łyżwo rolek,wyciągnełam koleżanke i pojeżdziłyśmy z godzinke :D
Hej Blondyneczko :D
Niestety to oczym pisze Margolka to prawda... musisz zmienić nawyki żywieniowe, dostarczyć swojemu organizmowi więcej zdrowej energii :!:
Piszę niestety bo to wcale nie jest takie łatwe... trudno się odzwyczaić od czegoś co robiło się latami... ale trzeba...
Ja też się staram i myślę że nie najgorzej sobie radzę :D
Super że byłaś na łyżworolkach :D Sport to chyba najważniejszy element odchudzania :)
Widzę że Ci zależy, a to już połowa sukcesu :D bravo :D Trrzymam za Ciebie kciukaski :D i pisz jak Ci idzie w codziennych zmaganiach :lol:
nieuwierzycie ja w sama w to nie wierze,byłam z koleżankami na wycieczce rowerowej
zrobiłyśmy 35km :!: nieczuje juz dupy ,ledwo zyje masakra ale ile kcal zbiłam :D
Jestes jeszcze b. mloda osobka, wrecz dzieckiem, Twoj umysl wciaz sie ksztaltuje. Jest za mlody, aby umial sie zmobilizowac trwale. Dlatego pomysl sobie taK: nie odchudzam sie, dopiero za pare lat, ale odstawie slodycze i tluszcze, pieczywo, kartofle.
Zobaczysz, ze pojawia sie efekty.
35 km :?: :?: :?:
BRAWO :!: CHYLĘ CZOŁA :D
:wink:
A możesz dziś siedzieć? ;)
Mój rekord to 100, ale to było dawno temu, gdy wyglądałam normalnie i miałam świetną kondycję. Dwa dni cierpiałam. ;)
ledwo ledwo ... siedze ale okropnie boli ale pewnie dlatego bo mam męski rower i meskie siodełko :roll:
Znajdź sobie dobrego masażystę... :lol: :D
pewnie
:wink: