-
http://eu2.inmagine.com/img/brandxpi.../bxp167058.jpg
Witaj Ewuniu :D
dzięki za foteczki, mało bo mało ale i tak się cieszę że są ( zważywszy chorobę Waszego aparaciku :wink: ), będzie pamiątka naszego fajnego spotkanka :D
my z Miśkiem ostatnio się wciąż mijamy z wolnym, bo np dziś ja mam wolne, jutro on :roll: więc też się cieszę, kiedy uda nam się jakoś w tym dopasować :wink:
buziaki :D
-
Miłego czwartku Ewuniu, pozdrawiam cieplutko w świąteczny dzień :P :P :P
http://www.gorzow.mm.pl/~bebelebe/Be...%20Bouquet.jpg
-
Ewuniu - jestem.
Nie wiem ile będę miała czasu, żeby tu zaglądać, ale pojawiłam się. Doskonale wiem o co walczysz...o szczupłą siebie,ale dużo ważniejsza jest ta druga walka - o Fasolkę - i za nią z całych sił ściskam kciuki.
Bardzo dziękuję za spotkanie, które u siebie zorganizowałaś - czujemy się u Ciebie jak u siebie w domu - a to zasługa twoja i Twojego wyrozumiałego męża.
Mam nadzieję, że szybko uda mi się dołączyć do Ciebie na basenie :)
ściskam
Rewolucja
-
http://www.miragestudio.pl/images/sz...-truskawki.jpg
Ewuniu, pozdrawiam cieplutko Ciebie i Twojego mężusia :D
-
Witaj Ewuś :)
wpadam z wieczornymi pozdrowionkami :)
jutro piątek to trzymam kciuki za wspólny basen z męzem (mój W. też nie za bardzo lubi chodzić :twisted: a jak już pójdzie, to popływa chwilke i siedzi na biczach wodnych leniuch :wink: ).
Co do włosków to ja tez juz musze pomysleć o jakimś kolorku chyba, bo tez te siwe coraz bardziej widoczne.. na pociechę Ci powiem, ze pierwsze siwe miałam w wieku lat 15 :? a teaz mam ich coooraz więcej i juz nie tylko pod spodem...
Ewunia trzymaj się jutro na ważonko! :) ja też wskakuję na wagę.. wrr.. :wink: buziaczki
ps. jeszcze mała prośba.. mogłabym dostać jakieś fotki ze spotkanka :) choć kilka.. bardzo bym Was chciała zobaczyc :D
-
Trzymam kciuki za wazenie :)
Co z tymi mezami jest? Ja mojego tez wolami na basen nie zaciagne... :?
-
ciekawa jestem twoich nowych włosków
pozdrawiam :D
-
Hejka!
No niestety to się musiało tak skończyć :( waga podskoczyła o prawie całe kilo :evil:
No i suwaczek pojedzie nie w tą stronę co trzeba :roll:
Tak to jest jak wieczorem dlugo siedze i jem :( albo zmecozna padam i przysypiam na 2-3 godzinki zaraz po obiedzie :( no i zero ćwiczeń, bo przypominam sobie o nich w weekend dopiero.
A jutro jesczze czeka mnie wyzwanie - smakołyki weselne... i wytrzymaj tu człowieku na dietce :twisted:
Dziś czeka mnie buszowanie za czymś na wesele - alebo trafie jakąś sukienke, albo dokupie spódnice lub spodnie do bluzki... zobaczymy. Ale ja jakaś dziwna jestem bo nie lubie zakupów ubraniowych... mój mąż nawet nie zdąrzy mi zamarudzić bo zwykle ja pierwsza mam dość. Zresztą dla niego to frajda jak mi zagląda do przebieralni ;) Tyle że doradca z niego żaden bo jemu się we wszystkim podobam a najlepiej jak nic nie mam na sobie :oops: no ale goła na wesele przeciez nie pojde :twisted:
Mąż nie wyraził zachwytu na pomysł basenu :twisted: Pewnie dziś wsiądę tylko na rowerek + ew. trochę dywanowców zrobie - mam zaległości cwiczeniowe, ale nadrabianie ich pod koniec tygodnia to chyba bez sensu - wazniejsza jest przeciez systematycznosc.
Staram się przynajmniej trochę pojeździc przynajmniej co 2 dzień, ale gdzie mi tam to Anikac czy KasiCz :) Najgorsze zawsze jest pierwsze 10 min, a potem mogę jechać jeszcze pol godz dopoki zadek mnie nie zacznie bolec od siodełka.
Dziękuję że do mnie zaglądacie :)
Agnimi, ja ufarbowałam odrosty i zrobiłam delikatny balejaz (w sumie mógłby być jaśniejszy ale lato jest to sam się zrobi od słońca ;)
Ziutko, niestety ważenie niebardzo w tym tygodniu. muszę się chyba bardziej przyłożyć. Moj małżonek to leniuszek sportowy jest, a moze jesc ile chce i jest szczuply - ot niesprawiedliwosc zyciowa.
Anikasku, suwaczek niestety w tym tygodniu nie w tą strone poleciał. Zawsze mam problem gdy mam zejść na niższa "ziesiątkę" jakies takie rozluźnienie mnie ogarnia i dlugo to trwa. Fotki wyslalam, ale niestety mam tylko 6 w tym 3 pysznosci ze stołu :twisted:
Beatko, dziękuję za pyszne truskaweczki. Słonko wreszcie przypieka to mam nadzieje ze i truskawy beda słodsze - nie lubię jak sa takie wodniste po deszczu.
Sylwia-Rewplucja, dziekuję za kciukasy i nie tylko ;) Spotkanie z Taobą zawsze napawa mnie optymizmem :D Moj małżonek już jest taki kochany i wyrozumiały - inaczej by ze mną nie wytrzymał :twisted: A jak mi zle dietka idzie to nawet sam mnie namawia na spotkanie, bo wie ze potem mam nowa energie do walki :) A jakby mu było źle podczas spotkania to by nie siedział tylko się umówił z kolegami "na piwo" ;)
Kasiu, dziekuję za pozdrowienia. Też Ci życzę udanego weekendu, bo już za godzinkę kończysz prace ;) My też dziś idziemy po zakupy, ale chyba się nie spotkamy bo Wy pewnie w innej dzielnicy bedziecie je robic ;)
Sylwia973 - mam nadzieje, że i u Ciebie weekend bedzie udany - pod znakiem słońca, uśmiechu i wypoczynku.
Buziaki
-
Ojoj... 1 kg... Nieładnie ;) Tylko na weselu sie nie daj ;)
Trzymaj sie :*:)
-
Jestem tu znow :lol:
Mam nadzieje ze nie zmienie sie kiedys w Jojo od tego powracania tutaj ;}