-
Ewuniu, nie jestem lekarzem, więc się mądrzyć nie będę, ale dla mnie to bardzo dziwne jeść więcej tłuszczu niż białka :shock: :shock: :shock:
Jeszcze się z czymś takim nie spotkałam :shock:
No, ale skoro lekarz tak Ci każe, to widocznie tak musisz jeść ...
O owocach toczyłam niedawno dysputy na wątku Awi ... ja staram się jeść nie więcej niż 15 % całodziennego spożycia, czyli jak zjadam 1500 kcal, to owoce z tego stanowią maksymalnie 225 kcal ...
Ostatnio wprawdzie zdarzyło mi się zjeść czereśni za 300 kcal :lol: :lol: :lol: ale więcej tego nie powtórzę :lol: :lol:
Miłej niedzieli kochana :) :)
-
Zgadzam się Ewuś z tą motywacją ...mniejsze cyferki na wadze powodują ,że chce nam się jeszcze więcej tego co się stało.
Miłęgo niedzielnego wypoczynku !
-
Kasiu, mnie też to zdziwiło, az dwa razy sprawdzałam rozpiske na karteczce od diabetyka. Mysle jednak ze ze wzgledu na brak woreczka żółciowego też nie powinnam z tymi tluszczami przeginac i chyba sobie ustawie pol-na-pol.
A owoce mam prawie zakazane bo zawieraja fruktoze a to przeciez cukier, na dodatek złożony i od razu większy wyrzut insuliny jest. Na dodatek wolniej się trawi więc od razu moj głupi organizm przerabia to na tkanke tłuszczowa ;( no po prostu koszmar jakiś.
U diabetyka siedzialam godzine i bardzo dokładnie mi wszystko wyjaśniła.
Np mam tez uwazac na mleko, bo zawiera laktoze (tez cukier).
Totalna porazka!
Tyle ze taraz łatwiej mi się pilnować jak wiem co się dzieje i od czego (szkoda że tak pozno :roll: mogłam zapobiec powrotowi tych wszystkich niechcianych kiloskow).
Dziś waga znowu niższa (chyba musze przestać się codziennie ważyć, zwłaszcza że jak przyjdzie @ to waga skoczy...).
Dzisiejsze jedzonko bedzie pod znakiem zapytania bo obiad u mamy jemy, ale uprzedziłam ją co mogę. Zresztą mama ma cukrzyce więc powinna też dietę odpowiednią trzymac.
Pogoda jakby chłodniejsza i pochmuran, mam nadzieję że się nie rozpada, bo i spacer w strugach deszczu jest nieprzyjemny i obiadek też nie na ogrodzie a w domu zjemy. Ale najgorsze będzie przejscie od stacji z kotem w klatce - przeciez koty nie lubią wody ;)
Ale moze się rozpogodzi jeszcze, na pociag idziemy za jakies 2 godz (niestety z powodu remontu mostu autobus kluczy dookoła :( ).
Dzięki że zaglądacie :)
Buziaki
-
Ewuniu, smacznego obiadku!
Ja też jadę do rodziców mych zawieźć syna, zostanie u nich do piątku :P :P
Diabetyk wie, co robi :wink: :wink: :lol: :lol: więc trzeba się go słuchać :!: :D
I ja mam nadzieję, że deszcz nie spadnie :wink:
Ewuniu, czy Ty masz kota? :shock:
-
może tego białka masz tak mało ze względu na tę laktozę czy coś? chociaż ja się nie znam, to nie wiem. jutro idę odebrać swoje wyniki krwi - jak cukier wyjdzie w normie, ale przy górnej granicy, to sobie już za własną kasę dorobię krzywą cukrową - tak na wszelki wypadek. jak na razie to boję się raczej o tarczycę :/ już chyba cukrzyca nabyta lepsza :/
-
Oj, nie wiem, czy cukrzyca lepsza, chyba nie ... wprawdzie nie mam cukrzycy, a właśnie chorą tarczycę, ale wydaje mi się, że tarczyca chyba łatwiejsza do ujarzmienia :wink: :roll: :roll:
-
tak właściwie to wolałabym mieć wszystko w normie ;-) ale zawsze myślałam, że chora tarczyca jest nie do pokonania - a jeśli, to już schudnąć na pewno się nie da :( ale jak widać jesteś Kasiu przykładem jak to nie warto wierzyć w stereotypy ;-)
-
Miałam nadczynność, potem zostałam przeleczona jodem radioaktywnym, więc wpadłam w niedoczynność (taki był cel leczenia) ... od 4 lat jestem na Letroxie (sztuczny hormon tarczycy, bo moja nie pracuje) i będę musiała go brać do końca życia :wink:
Raz na kwartał badanie TSH i ew. korekta leku :P jeśli dawka jest dobrze ustawiona, nie czujesz, że chorujesz :wink: no i schudnąć też można, aczkolwiek czasami ma się pod górkę :wink: ale ja się już przyzwyczaiłam i nie myślę o chorobie :D
-
no cóż. jutro się okaże - badałam glukozę i tsh, więc się sporo wyjaśni :)
a tak przy okazji to może zostawię dla Ewci pozdrowienia, żeby nie było :Phttp://images6.fotosik.pl/125/cb207b0babd92bd5med.jpg
-
Hej Ewuś :)
z rańca szybko wpadam zyczyć Ci miłego dnia i całego tygodnia :D
super ze waga spada, trzymam kciuki za odp. dietę.. i za wszystko!
dzieki za sobotnie pogaduchy :) pozdrawiam Cię serdecznie :D