-
Ewcia, trzymam kciuki za wizytę u lekarza :P :P
Co do tego makaronu pełnoziarnistego, to jest on produkowany przez Lubellę - bardzo smaczny :)
Ja lubię też i razowy i żytni, ale ten rzeczywiście jest bardziej delikatny :wink:
Są 2 rodzaje: FIT (ma mniej kalorii) i tradycyjny :)
http://www.lubella.pl/files/347_5_set-fit.png
http://www.lubella.pl/files/347_11_l...lne_ziarno.png
Źródło:
http://www.lubella.pl/nasze-produkty...a-pelne-ziarno
Co do spotkania, to mam nadzieję, że w weekend 19-20 lipca będę mogła :roll:
-
http://farm1.static.flickr.com/160/4...e2c45ec74d.jpg
Ewuniu, pozdrawiam cieplutko i mocno trzymam kciuki za wizytę u lekarza i za dietkowanie :D
ps
liczę na to, że jak wrócę z Pomorza, uda nam się zmontować jakiś spacerek albo coś w tym rodzaju :wink: od 25go jestem do dyspozycji :D
-
I ja też jestem do dyspozycji, jak Beatka wróci, bo będę miała wtedy urlop :P :P
-
Cześć kochane!
Dziś sniadanko zjadłam dopiero o 12 :roll: przez co pewnie znowu wieczorem bedzie mnie głodek scigał :evil:
U lekarza byłam na 10 i na czczo zeby na wszelki wypadek moc ew. pobrac krew jakby była taka potrzeba jeszcze. Ale nie było potrzeba, a u lekarza poslizg 30 min.
W drodze do pracy zwial mi autobus a ze po tej jezdzi tylko 1 to zrobiłam sobie 30 min spacerek :)
Przynajmniej tyle dobrego, ze troche ruchu miałam i czasu na przemyslenie wszystkiego na spokojnie (bo robi się nieciekawie, ale nie chce o tym pisac na forum).
W srodę jeszcze mam usg bo coś nereczki niezbyt dobrze pracuja i maja byc prawdzone.
Ja urlopik mam dopiero po 1 sierpnia, ale być moze dołacze do jakiegos popoludniowego spacerku :)
W najblizsza sobotę jestem chetna na spacerek - mam nadzieje ze Sylwia też znajdzie chwilę i może jeszcze inni chętni będą :)
19-20 byłoby fajnie się spotkac większą grupą choć ta data jest pod znakiem zapytania, ale zrobię wszystko by moc ew. być na spotkaniu.
26.07 idę na slub, ale ew. pozniej lub wczesniej mogłabym dołączyć na spotkanie - tylko musiałoby być gdzie w pobliżu Starówki (na niedzielę 27.07 na razie nie mam planow)
Eh czas urlopowy - ciezko zgrać jakiś termin, który pasowałby wszystkim.
Kasiu. po 1 sierpnia, będę chętna na spacerki w ciągu dnai bo moj M. zaczyna urlop dopiero tydzień pozniej czyli do 8 mogłabyś liczyc na moje towarzystwo :)
Buziaki wysyłam i bardzo licze na jakies spotkanko, bo przyda mi się cos na poprawe humorku. Chyba mnie dołek dopada :?
-
ale z tego co widze (internet) roznica mieedzy fit a tradycyjnym nie jest w kcal jakas duza, bo tylko 36 kcal na 100g suchego? czy sie myle?
-
Pinku, rzeczywiście różnica w kaloryczności zwykłego makaronu (354 kcal/100g suchego) oraz pełnoziarnistego (345 kcal/100g suchego) jest nieduża. Mi chodzi jednak o indeks glikemiczny, który dla makaronu zwykłego jest duzo wyższy niż dla pełnoziarnistego.
-
Ty się dziwisz, że lubisz owoce, a do mnie nie może dotrzeć, jak można nie lubić owoców i warzyw - rozumiem jakieś konkretne, ale żeby wszystkie hurtem? przerażające! :roll:
trzymam kciuki, żeby z nerkami było wszystko dobrze :)
-
Ewuniu ... rzeczywiście sezon urlopowy w pełni, więc troszkę trudno się zgrać, ale mam nadzieję, że wreszcie jakoś uda nam się spotkać :wink: :)
Oj, bardzo proszę się nie dawać żadnym dołkom!
Życie jest zbyt krótkie, aby się smucić ... oczywiście wieczna i ciągła radość też nie jest najlepsza, bo człowiekowi potrzebne są różne emocje, ale dołki nie mogą trwać zbyt długo, bo nie są zbyt twórcze :wink:
Trzymam kciuki za usg i żeby z nereczkami wszystko było OK :D :D :D
-
Dzień 4 moich zmagań - posiłki troszkę poprzestawiane, przez porannego lekarza i przez to że po pracy zjadłam coś co miało być lunchem i zasnelam. No i ten ostatni posiłek wyszedł tak pozno :roll:
Może bym już sobie darowała, ale pomyślałam, że:
- poniżej 1000 kcal (a tyle by było) to od razu szybko sobie poprzestawiam na gorzej metabolizm,
- skoro już sobie pospałam (chyba w sumie ze 3 godz. :shock: ) to teraz tak szybko nie usne - najwczesneij koło 2, a raczej pozniej więc jeszcze ze 3-4 godz. miną od posiłku.
Dzien 4 - 10.07.2008
12:00 - kawa 2w1, bułka pełnoziarnista z wędliną drobiową+rzodkiewki, kiwi 120g - 352 kcal (B=15, T=12, W=60)
14:30 - serek wiejski lekki + pomidor 250g - 159 kcal (B=19, T=5, W=13)
17:30 - kawa z mlekiem, 2 parówki z idyka+surówka z ogórków+dressing jogurtowy - 357 kcal (B=15, T=28, W=14)
22:30 - warzywa na patelnie 200g+kromka chleba sojowego, maliny 200g - 479 kcal (B=11, T=28, W=59)
SUMA: 1347 kcal (B=60, T=73, W=146)
ruch: 30 min. spaceru od lekarza do pracy :)
(robienia zakupów nie licze bo to uznaje jako codzienne funkcjonowanie ;))
Dziś jestem całkiem zadowolona z bilansu posiłków - uwagę mam tylko do godzin. Ale to troszkę dziś nie ode mnie zalezało.
Dzięki za wsyztskie odwiedzinki
BUZIAKI
-
Ewa, trzymam kciuki za diete i walke z przypadloscia. Na pewno mila nie jest, ja na razie na prochach, wiec jakos to ogarniam, ale wlasnie nie wiem, co sie stanie, jak zechce miec dziecko. Nie wyglada to najrozowiej, wiec sciskam mocno. Trzeba wierzyc,z e bedzie dobrze.