czesc. od miesiaca jestem na diecie. powinnam sie cieszyc bo mnie ubywa i jestem coraz lzejsza, ale jakos temu wszystkiemu nie towarzyszy radosc z osiaganych sukcesow. raczej jakis smutek, niepokoj, zmartwineie,..nie ma usmiechu na twarzy, ani radosci ze straconych kilogramow. tylko jakis strach, niepwenosc. cos jest nie tak, czegos tu brakuje, gdzies popelniam blad...moze tez tak mialyscie, ze zamiast sie cieszyc popadalyscie w jakas apatie? poradzcie prosze, moze Wy dostrzegacie jakis blad, ktorego nie widze ja?[/url]