Uwielbiam taki ogródkowy fitnes... :) szkoda że do ogródka mam trochę daleko i za malo czasu by naprawdę poczuć tą więź z ziemią... :) zazdroszczę Ci bardzo ogródka na codzień :)
Wersja do druku
Uwielbiam taki ogródkowy fitnes... :) szkoda że do ogródka mam trochę daleko i za malo czasu by naprawdę poczuć tą więź z ziemią... :) zazdroszczę Ci bardzo ogródka na codzień :)
110 dzień
Waga nadal 70,3 kg.
W łazience czeka na mnie kawa gotowa do peelingu. Naprawde super działa. Próbowałam różnych kosmetyków, ale takiego efektu, jak po kawie, nigdy nie było.
Zakupiłam nowy żel przeciw cellulitowi i rozstępom SPA morska kuracja Bielendy i żel wyszczuplający brzuch Oriflame. Od dzisiaj będą w użyciu. O efektach na pewno napiszę.
Pyzo, ogródek mam na co dzień, ale nie codziennie w nim pracuję. Ograniczenia czasowe niestety.
POzdrawiam serdecznie!
Hi Fruktello, uwielbiam peeling kawowy z cynamonem, jednak nie mogę go robić częściej niż raz w tygodniu, a szkoda. :wink: Jestem przekonana, że o efektach i to tych pozytywnych szybciutko do nas napiszesz. :P Trzymaj się dzielnie! :wink:
116
1 czerwca, waga 70,3 kg
Sporo osób zwraca uwagę na moje schudnięcie. Padają pytania, jak to zrobiłam. Ponoć widać znaczną różnicę. Ja sama tego tak wyraźnie nie widzę. :)
Cieszę się. Jest wiele plusów zrzucenia tych 20 kg. Czuję się po prostu zdrowiej. Mogę sporo zrobić, nie łapię zadyszki. Mogę się swobodnie schylać. No i mam jedynie nadwagę :D Nie jestem już otyła. Jestem zadowolona, że tempo chudnięcia zmalało. Przynajmniej mam pewność, że zrzucone kilogramy nie wrócą szybko.
Bello, o pozytywnych efektach na pewno napiszę :D
I jeszcze jedno podsumowanie
Startowałam z BMI 34,72
Teraz jest 27,01
No takie BMI sama chcę u siebie zobaczyć. Wspaniałe podsumowanie. :P
119
Od wczoraj waga 69,5kg :D :D
Nareszcie!!!
Cieszę się bardzo:-)
Zaraz zmieniam suwaka.
Bello, dzięki za odwiedziny :)
Ogromne gratulacje Fruktelko!
Wiesz, patrząc na takie suwaczki jak Twój, od razu nabieram ochoty na lepsze dietkowanie. :P
gratuluje goraco i oczywiscie zazdroszcze ale jak sie nie ma efektów to co :( :( :(
przepraszam długo nie zaglądałam ale pracuje ostro
powiedz kochana co ty robisz ze masz takie piekne efekty
pozdrawiam serdecznie
124
Niestety ten tydzień do dietowych nie należał:-(
Wkradły się słodycze i to w sporych ilościach. Czuję się ocieżała. Waga na pewno wzzrosła. Już wczoraj pokazywała i kilogram więcej. Dzisiaj nawet na nią nie staję :(
ech...
Ewuniu, jakoś tym razem szło lepiej. Boję się, że przez te moje ostatnie wybryki znów coś popsułam.
Bello, mam nadzieję, że u Ciebie lepiej w tym tygodniu, niż u mnie.
pozdrawiam:)
Hi Fruktelko, musisz zacząć od ... uśmiechu, uśmiechu do samej siebie, wlej w siebie troszkę optymizmu i daj się ponieść pozytywnej energii, wytrwasz dziś, to jutro będziesz już buzowała energią. Skoro tydzień był słodkościowy, to ten będzie pod hasłem warzyw i owocy! Równowaga w przyrodzie musi być. :wink: Nie dołuj się tylko szybciorem pomyśl o dzisiejszym menu i o tym, jaki Twój brzuszek będzie jutro lżejszy. :P Trzymaj się!