-
Sienna na pewno uda Ci się osiągnąć wagę 57 kilogramów (to przecież ponad dwa tygodnie). Damy radę, ja co prawda w późniejszym terminie (niestety ważę więcej aniżeli Ty), ale myślę, iż do 19 marca uda mi się uzyskać 57kg (oczywiście jeśli będę omijać bomby kaloryczne z daleka - koniec z naleśnikami :P ). Przeszłam ostatnio trening asertywności, więc na wszelkie namowy ze strony znajomych będę odpowiadać skutecznie NIE :!: Pora kończyć i zabierać się za ćwiczonka (z obolałym brzuchem niestety - za dużo owoców).
-
Lekko i przyjemnie - kilogram mniej. :) Waga pokazała upragnioną 5 z przodu.
-
Laura, nie uwierzysz, ale ja właśnie teraz przechodzę trening asertywnosci:) I chyba ważymy tyle samo, skoro masz 5 na wyświetlaczu. Ja miałam 59 rowno ostatnio, a dzien ważenia jutro u mnie. Fakt, że poł miesiąca na pozbycie sie dwoch kilo to dobry czas. Chociaż ja mam wrazenie, że trudno mi przekroczyć (w doł) te 59 kilo. Od dwoch lat się to nie udało...
Poza tym musze sie wam dziewczyny pochwalić- wczoraj byłam na imprezie pełnej chipsow, ciestek i innych kuszacych kąskow- i sie nie przeżarłam:) Zjadłam odrobinę sałatki i jedną delicje w białej czekoladzie:) Jak na mnie to naprawde nieźle:) Aha i wypiłam drinka bacardi... ale w końcu są ostatki:)
Więc- bawcie sie super i pilnujcie dietki. Ja idziś idę na ostatkowy clubing;) Buziaki
-
Sienna wierzę, że się uda (małymi kroczkami, ale zobaczysz - przywitamy wiosnę odmienione, a latem to już zupełnie nie będziemy my) :wink: Mam nadzieję, że waga Cię jutro zaskoczy i zobaczysz całkiem niezły wynik.
Powodzenia :!:
-
zaczynam od jutra, może mi sie uda :)
-
czesć dziewczyny :)
no w końcu waga ruszyła bo juz byłam zniechęcona i mam nadzieje że za 2 tygodnie spadnie chociaż jeszcze kilogramek
Gratuluje wam wytrzymałości bo w końcu o to w diecie chodzi
zaczełam ćwiczyyć w domku abs8 min na nogi no i macham hantlami plus skakanka nie jest tak zle waga zaczęła spadać hura :!: :P
pozdrawiam
-
Witam!!! dziś rano zobaczyłam osemkę na wyświetlaczu!!!!!! 58 kilo!!!!!! Oznacza to, że ważę najmniej od mniej więcej dwoch lat, albo i lepiej!!! hurrra!!
Wybaczcie wykrzykniki, ale nie mogę w to uwierzyć:) Suwaka nie przesuwam, bo zobaczę za dwa dni i może dopiero wtedy. Ale się cieszę:)
-
Sienna - gratuluję! Wiedziałam, że się uda. Cierpliwość i wytrwałość w dążeniu do celu została nagrodzona.
Pozdrawiam
-
Dzisiaj nadal 58:) Jeśli jutro to się utrzyma, to uznam, że schudłam ten kilogram i przesunę strażnika:)
Powiem wam, że wczoraj z tej radości byłam na gigantycznym obiadku w wegetariańskiej knajpie, było to ok. 16 i do wieczora nic nie jadłam, tylko potem przegryzłam małe ogorki kwaszone (ha, to moj afrodyzjak;))
W każdym razie cieszę sie, bo zwykle zawsze jadłam normalną kolację, nawet po wielkiej wyżerce...
Jest 2 marca, czyli mam 12 dni na schudnięcie jeszcze kilograma (do 57), żeby osiągnąć pierwszy cel. Możliwe, że sie uda szybciej:)
Piszcie jak u Was. Miłego dnia:)
-
Witaj Sienna. Wielkie gratulacje :!: :!: :!: :twisted:
Moja dietka też przebiega pozytywnie, z czego się ciesze ogromnie :D
Jakchcesz co nieco więcej sie dowiedzieć, to zapraszam na moj wątek, bo nie bede sie powtarzać :roll: Pozdrawiam