Ubiegłe wakacje -> 64kg, załamanie psychiczne, martwilam sie strasnie moją wagą... Od tamtej pory z dnia na dzień starałam się być na 1000kcal. Owszem, udawało codziennie ale... tylko do godziny 17... - właśnie wtedy moja dieta kończyła się jednym, wielkim obrzarstwem.. pocieszałam się tym, że jutro będzie inaczej.
Teraz... waże 76,5kg !!!!!!!!! Mam już dość! Nie mam siły! Dieta mi nie wychodzi, nie mam siły na żaden sport.. ciągle siedzę w domu i jem! ;( TO JEST STRASZNE! Przestałam się uczyć, a w tym roku mam maturę! Nie mogę nic robić, uważam że jeżeli jestem gruba to wszytko jest do niczego, proszę pomóżcie!!!