Witam.
Wracam skruszona wytrzymalam na diecie poltora tygodnia, tylko..... I teraz już drugi tydzień leci jak jem co popadnie i w kazdych ilosciach Jest coraz gorzej, nie mam już dopasowanych ubrań, wszystkie robią sie przyciasne Nie moge na siebie patrzec, a mimo to jem, jem, i jem....
Może ma ktoś kilka dobrych rad dla grubasków mieszkających w Londynie i żywiących sie tutejszymi mrożonkami?? Gotować codziennie nie da rady, musialabym jadac obiady po siodmej wieczorem. Albo może wie ktos, gdzie tu można kupic hula hop? Podobno dziala, ale nigdzie nie moge tego dostac.
Pozdrawiam wszystkich cieplutko.
Aga