Wiem, że z takim tematem powinnam raczej na inne forum się zgłosić, ale znalazłam tu tyle dobrych dusz...

Mam problem. Udało mi się dobrze zaczać diete i ćwiczonka, moje ciało wygląda inaczej, jest fajnie, ale nadeszły święta... i nie chodzi mi o to, że tyle smacznych potraw na stołach, tylko fakt, że moi starzy znowu na siebie wrzeszczą, a w takich stresujących sytuacjach miewam, niestety, napady głodu.
Moja waga nie dobiła jeszcze do 70, ale ja znam te przestoje, niedługo się ruszy. Problem polega jednak na tym, że jeśli teraz złapę doła, zaprzepaszcze tak ciężko wyrabiany nowy rytm dnia, to znowu zamienie sie w kupe....Sorry za niesmaczne okreslenie.


Świąta już od dawna nie kojarzą mi sie z zapachem cudownych wypieków, wszechobecną czystościa w domu, uśmiechniątymi ludźmi....Śmieję się, że następne udane świeta jakie będę mile wszpominać, to będą te, które urządze sama w swoim domu, mieszkaniu, baraku czy jeszcze gdzie indziej....

Opowiedzcie jak Święta Wielkanocne wyglądają u Was