Witam Was serdecznie

Jestem tu od jakiegoś tygodnia i tak sobie Was czytam i zdecydowałam sie przyłaczyc.
W sumie zaczelam tyc jakieś 8 lat temu jak zaczełam przyjmowac hormony(staralismy sie o dziecko) i tak 5 lat no ale sie wreszcie udało .Po porodzie znów byłam laska no ale cóz Bóg widocznie tak chciał bo ja nie miałam tego w planach i znów byłam w ciazy haha (smialismy sie z mężem ze synek przepchał droge siostrzyczce) i takim to sposobem mam 2 cudownych dzieci .I znów szczesliwa bo szczupła jak nigdy po drugim porodzie ale trwało to jakieś 7 miesięcy i zaczełam przybierac na wadze .Tu i ówdzie powstały niewielkie krągłości, skóra coraz bardziej traciła jędrność , i na domiar złego zaczął pojawiać się ten okropny cellulit. Często uspakajałam się, że po dwójce dzieci to normalne. Tak nas widocznie stworzyła natura. Jednak do końca nie dawało mi to spokoju.W oczach męża coraz bardziej dostrzegałam błagalne spojrzenie : "... proszę zacznij robić coś ze sobą, czy nie widzisz co się dzieje?". Zaczełam sie chowac w domu nigdzie nie wychodziłam ,caly czas wydawało mi sie ze wszyscy sie na mnie gapią a brzuch rósł i rósł pewnie od tego piwka Jakieś tydzien temu zdecydowałam sie wziąść za siebie hmm co mnie do tego pchneło....nie mogłam juz na siebie patrzec , traciłam ochote do zycia ,a najbardziej ze trace męża ale nie przez swoja nadwage ....jesteście bystre wiec sie domyślicie
Tak więc od tygodnia jestem na dieciecie 1000 - 1200 kcal + siłownia( aeroby) nie mam zadnych pokus, jednak da sie zyc bez piwka a co do słodyczy nigdy nie miałam problemu bo w sumie za nimi nie przepadam i to chyba ta tyle aaaaaa najwazniejsze.......

Mam 29 lat ,wzrost 167cm tydzien temu waga 83kg dzis juz 80 kg no do 60 kg troszke mi brauje ale wierze ze mi sie uda z Waszym wsparciem!!!