-
dzis rano -
1 POSILEK
kawa bez cukru na czczo .
bieganie 40 min
platki owsiane gorskie z melkiem
twarog chudy
miod rozpuszczony w wodzie
jazdy [ ponoc sie spala kalorie podczas jazdy samochodem ! yoł yoł yoł :twisted: :twisted:
2 POSILEK
chleb pelnoziarnisty fitness
szynka drobiowa
oliwa z oliwek
3 POSILEK
twarog chudy
activia do picia [ma mniej weglowodanow niz ta w kubeczku do jedzenia]
oliwa z oliwek
dopiero bedzie :
4 POSILEK
jajko kurze
szynka drobiowa
5 POSILEK
piers z kurczaka
ogolny bilans dnia : POZYTYWNY 8) 8)
a tak serio : 1212 kcal - czyli około 95% mojego dziennego zapotrzebowania na redukcji .
CO U WAS ? :*
-
Hello!!!
Kupa czasu :D Jak zobaczyłam że zniknęłaś to normlanie aż się zaniepokoliłam! Taka byłaś na odchudzanie "napalona" i nagle zima, zniknęłaś. Ale fajno, że już jesteś :D
Widze, że walczysz jak lew i bardzo dobrze :D
Powidz mi, planujesz z góry wszystkie posiłki i nigdy nie przekraczasz? Ja mam z tym trochę problem właśnie... :oops:
Miłego popołudnia :D
-
slodkie dzisiaj za mną chodzi... Zjadłam belVitę i zaszyłam się w swoim pokoju, żeby po kuchni przestać buszować, bo wiele rzeczy wpadłoby mi w ręce.... Ech....
-
nie iwem jak TY dajesz rade liczyc tak sobie to bialko i wogole pewnie masz wage w kuchni bo z tym zawsze latwiej ja niestety nie mam ale bede musiala cos pokobinowac bo z tym bylo by chyba szybciej i lwteiej chudnac no nic zycze milego dnia bo dietetyczny to on na pewno bedzie :D
-
hehehe, no dziewczynyki - wreszcie zajrzalyscie !!! :D ja ostatnio taka niecierpliwa sie zrobilam ;););) hihihi - no to sluchajcie..
squalo - no czasem planuje z gory na caly dzien - a czasem na spontana - sprawdzam ile czego moge zjesc i sobie szykuje [ jedynie sniadanie mam stale i niezmienne
kawa bez cukru , platki owsiane 45g , mleko 250 ml , twarog ok, 80 - 90 g , [ lub jesli jest nie wystarczajaca ilosc twarogu w lodowce - to dokladam szyneczke drobiowa ] .. no i 10 g miodu rozpuszczone wieczorem w wodzie ( temperatura nie wieksza jak 40 stopni C [polowa szklanki] . - tylko tak... kawa przed bieganiem / rowerem - a cala reszta po . :)
od poniedzialku - NIE PODJADAM . [ kolega mnie tak opierdzielil... - w ogole caly wyklad mi zrobil... ze tak to jest - tu sie cos podje, tu batonika, tutaj tego, tamtego, czasem na browara.. a raz nie zaszkodzi... - no i na CHU* z taka dieta ] - tak mi w glowe to weszlo, ze no nie ma bata . 0 podjadania .
pat3f - ten batonik... - no jeszcze w zeszlym tygodniu bym Ci powiedziala, ze "nie przejmuj sie - 1 batonik nie zaszkodzi" - dzis mowie : "dobrze, ze sie powstrzymalas i nie zjadlas wiecej .. " buziaki :* - jutro masz sie poprawic ! :twisted:
agata - no daje rade... bardzo mi zalezy.. BARDZO... tak tak.. wage mam - nawet mi pokazywac moze ilosc bialka, weglowodanow i tluszczy -ale to po niemiecku mam - i bylo by to dla mnie zbyt skomplikowane... [ jakby mnie kuzyn slyszal.. o matko :D - mieszka w Niemczek - i lece do niego za tydzien :) na tydzien :) - 8 wrzesnia wylatuje - ale powroce do was juz 15 wrzesnia ! :D takze spoko trabka ;) ] - wiec.. kontynuujac.. wole sobie tylko zwazyc i za pomoca tabelek poobliczac co i ile czego :)
wlasnie niedawno skonczylam konsumowac ugotowana piers z kureczki :D buziaki dla was :*
-
Ja też stram się nie podjadać co w 98% mi wychodzi. Moja waga nie pokazuje mi ile co ma węgli, białek itd a szkoda, bo nawet bym się zaprzyjaźniła z niemieckim jakbym taką miałą chociaż niecierpię tego języka :evil:
Licząc włąśnie składniki w diecie największy problem mam z białkami, zawsze za mało :? Czasem wychodzi mi też mało tłuszczów, ale cholera największy problem z białkiem mam. Chyba zacznę zjadać po 3 kostki białego sera dziennie i będzie po sprawie :wink:
Czym dobijasz białko jak masz za mało?
-
ee ja robie podonie. Zawzse spontan :D
-
squalo - to bardzo dobrze, ze Ci to podjadanie zajmuje 98% - tylko tez jest pytanie... czy w ciagu calego dnia ? - bo jesli tak - to bardzo zle . - a jesli w 98% na cala diete - to REWELACYJNIE ! :) a niemiecki jest fajny.. - bardzo fajny - ja tam lubie :D:D:D - tylko wiesz... w tej wadze jest wszystko ustawione... - a u nas sa nieco inne produkty - niektore lajt.. i maja inny sklad B, T, W niz tam jest zaprogramowane.. - no i tutaj sie pojawia wielka klapa - ale mi reczne liczenie nie przeszkadza ;)
no widzisz... to ja zawsze bialek idealnie, weglowodany... - czasem przesadze - ale doslownie o nie wiecej niz 5%.. - a najmniej to tluszczy mam zawszeee...... to tez nie problem bo wystarczy przywalic oliwa z oliwek do dania - i po sprawie :D - ale ona tez do wszystkiego nie pasuje... - ostatnio zreobilam krok desperacji wielkiej - wzielam twarog - nalalam do tego ok, 7g oliwy z oliwek i jogurtu - o masakraaa - ale dobre bylo :D - o dziwo oliwa sie stracila w tym, i nie czulam ze ja jem :) - pozytywnie ;)
bialko "dobijam" - to zalezy.. albo bialkiem z jajek... [ zoltko idzie precz - zawieta tluszcz i na kolacje sie kompletnie nie nadaje ], albo szyneczka drobiowa , twarogiem - ale tylko chudym [ew, czasem jak w sklepie nie ma to poltlustym ] , pozatym... piersia z kurczaka mozna [ najlepsze gotowane, ale duszone tez jest niczemu sobie ] , piers z indyka , no i RYBY !!! [makrele, lososie, dorsze itd, itp....... ] - jest wiele rzeczy , ktorymi mozna dobic.. :)
powiem Ci - na poczatku tez mialam taki problem jak Ty :) - sie tak glowilam, meczylam.. chcialam sie juz raz zalamac :D - odzywke bialkowa kupic !!! - ale jak zobaczylam cene... to pomyslalam, ze nie ma glupich ! - zaczelam szukac bialka w naturalnych produktach :) - zreszta odzywka nie jest polecana "zwyklym" odchodzaczom :D - jedynie kulturystom itd, itp ;);)
NotNormalGirl - noo.. spontan jest dobry - bo czlowiek tyle nie mysli i nie marudzi... tzn.. jak np. mam duzo czasu - to kombinuje jak kon pod gorke - a moze to ? moze tamto ? - a jak malo cvzasu - bo juz w zasadzie pora jedzenia - to otwieram lodowke - i biore wszystko z brzegu - byle by zawieralo tylko odpowiednia ilosc tego co potrzebuje :D
dobrze, to ja kawke bez cukru wlasnie skonczylam pic - takze ide sie ubrac, zapeklowac odtwarzacza mp3 i na rower dzis :D:D:D
buziaki - jak wroce i bede miala jeszcze czas przed jazdami to odwiedze wasze wateczki i wam cos popisze :*:*:*
-
Witam!
U mnie rower odpada zdecydowanie, bo leje jak z cebra!
Ja się nad odżywką nawet nie zastanawiałam, bo stwierdziłam, że w żadne tabsy nie chce się bawić, nic sztucznego. U mnie to jest ten problem, że u mnie w domu w ogóle kurczaka je się rzadko, ryby też, bo mój tato nie lubi. A skoro on nie lubi to mama nie kupuje :? I radź sobie dziecko samo :lol:
Chyba faktycznie będę musiała planować z góry posiłki i robić zakupy zaraz z rana. Ręczne liczenie też mi nie przeszkadza, chociaż czasem mi się nie chce, a na wszelich proguktach light jest przecież wypisane na etykietce ile ma wart. odżywczych. Co nie zmienia faktu, że od niemieckiego wolę angielski a przede wszystkim WŁOSKI :!:
Zmotywowałaś mnie, kurcze. Zaraz lecę liczyć i panować :D
A jeśli chodzi o podjadanie, to w zasadzie od początku sierpnia chyba tylko z 3 razy coś podjadłam... Trzymam się dzielnie :D
Miłego dnia :!:
-
squalo - u mnie tez deszcz pada... - ale no co - nie moja wina , ze on pada ! - dobrze, ze ja nie padam i mam sile :D:D:D:D hihiihih - a tak serio... no to co mnie deszcz obchodzi ? - moje postanowienia sa tak silne... tak bardzo sie ich trzymam... tak bardzo w siebie wierze... ze nawet deszcze i burze mnie nie powstrzymaja :twisted: :twisted: - to sobie teraz wyobraz jaki mam zapal :twisted:
a kurczaczka - czy cos - to sobi eprzeciez sama mozesz kupic i ugotowac :) - nie problem chyba ;) - w bulionie najlepiej jakims - wtedy jest smaczniutki :)
buziaki :* - teraz ide wam cos popisac - bo przed jazdami niestety czasu nie znalazlam... :(