-
Ostatnie 5 kg, czyli pgosia keeps fightin'!
Witajcie babeczki :> Wracam po wakacyjnej, nieodchudzającej przerwie, podczas której o dziwo udało mi się nie przytyć za bardzo, a to pewnie dlatego, że mimo zarcia chipsów, popcornów i lodów miałam naprawdę dużo ruchu. Aha, złota metoda :]
Te 5 kg to oczywiscie sprawa umowna, chodzi mi teraz tylko o dopieszczanie szczegółów i "wylaszczenie" - ale tak na oko jak będę ważyła te 5 kg mniej powinno być dobrze. Przez miniony rok zrobiłam się lżejsza o 5,5 kg, w tym 3,5 zgubiłam przez ostatnie 2 miechy tutaj, na diecie. Jutro zapisuję się na salsę, wracam do porannego biegania a od przyszłego miesiąca może pomyślę o siłowni (na razie czekam na legitymację żeby dostać studencki karnet :> ) No i święte zasady diety - słodycze prawie w ogóle, napoje gazowane i słodkie soki Nie, białe pieczywo Nie, smarowanie chleba (ciemnego oczywiście) masłem również Nie. Za to warzywa i trochę mniej owocki Tak i inne zdrowe rzeczy też i niejedzenie po 19:30 (bo ja się późno kładę) :>
A teraz bardzo proszę moje drogie współodchudzaczki o wspieranie, tudzież przyłączanie się do wątku, bo mój stary się utopił właśnie dlatego, że mi towarzystwa zabrakło (chlip). Więc liczę na Was bardzo, za mną już pół drogi - dajcie mi wsparcie, żebym miała dużo siły i samozaparcia na kolejne pół :]
Dziękukję za uwagę, idę na (dietetyczne) śniadanie :p buziaki ;*
がんばれ!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki