kolejne 1000 spalonych kalorii na rowerku stacjonarnym
i jakos lżej mi sie jeżdziło po tych porannych rolkach,chyba ,ze to motywacja dodała mi lekkości
...ale były tez chwile załamki,kiedy trzeba było wyjść na miasto i ubrac jeansy
ten wielgachny wystajacy tyłek,pocieszam sie tym,ze skoro innym sie udaje to mnie też musi prawda?