Oj kasiula!Nie dramatyzuj.Ja tez mam jakis kryzys,wiec tez troche sie poużalam jak mi smutno i źle.Jaka to niesprawiedliwosc ze jedne jedzą ile wlezie i nie tyją a inne musza liczyć każdy gram spożytego papu.Ach jakaż to nie sprawiedliwosc....
No juz koniec.Koniec użalania sie nad soba.
Dziewczyny.Musimy trzymac sie razem.Pisac co czujemy ,bo przeciez po to jestesmy wszystkie, aby cieszyc sie z sukcesów innych jak równiez po to ,aby wspierac w chwilach słabosci.....
Fajnie ze ktos wymyslił takie forum!!!