no to życzymy powodzonka i z niecierpliwością czekamy na efekty. opowiesz, jak było. :lol:
Wersja do druku
no to życzymy powodzonka i z niecierpliwością czekamy na efekty. opowiesz, jak było. :lol:
xixatushka69: Dzięki=).
Jak było opowiem na pewno=D. Ale idę dopiero w niedzielę...
Hm...
Mam tylko jeden dylemat: odpuścić sobie odchudzanie do czasu wizyty u dietetyczki i cieszyć się ostatnimi dniami wolności, czy jednak nie?=P.
Wolałabym jednak to pierwsze... 8)
Nic sobie nie odpuszczaj, teraz albo nigdy. Bez drastyki aoczywiście, ale już możesz się przygotowywać. Może odpuść trochę słodycze, i więcej ruchu. Jeśli podjęłaś już tak poważną decyzję to może lepiej przy niej trwaj. To utwierdzi Cię w przekonaniu, że naprawdę tego chcesz i dasz rade :!:
To jest oczywiście moje prywatne zdanie.
Bardzo dobrze że się zdecydowałaś skorzystać z fachowej pomocy, czekam na relacje po wizycie :)
Pozdrawiam cieplutko
Cześć dziewczyny!
Jednak sobie odpuściłam :oops: .
No nic, mam nadzieję...nie! jestem pewna, że od poniedziałku to zdanie nie będzie mogło mieć miejsca=P.
Narazie więc, jeśli chodzi o perypetie odchudzania u mnie nic ciekawego=P, ale nie mogłam pozwolić, żeby mój wątek spadł na jakąś 10 stronę=D. Hihi.
Mam nadzieję, że jak już zacznę się odchudzać to mnie nie opuścicie i będę mogła liczyć na Wasze wsparcie :roll: .
Witaj Madziiii :)
Nie czekaj do poniedziałku...zacznij się ograniczać od jutra...widzisz znowu sztywno trzymanie się planu nie sprzyja chudnięciu...po co czekać... :?:
Namawiam cię na probę od jutra...a pomyślałaś co się stanie jakby dietetyk nie przyjmował w tym dniu :?: ...wtedy znowu dietę musiałabyś przekładać na następny tydzień :? ....
Szybciej zaczniesz ...szybciej będziesz widziała efekty :)
Wiem że mi łatwo jest tak mówić, ale sama przez to przechodziłam ...a teraz żałuję tylko jednego...że nie rozpoczęłam odchudzania prędzej :wink:
pa
Witaj Madziii,
no i jak :?: Dietkujesz :?: Mam nadzieje że posłuchasz dobrych rad i zaczniesz jak najszybciej. Pimpek ma racje. Im szybciej zaczniesz - tym szybciej zobaczysz efekty :D
Nie poddawaj się. Naprawdę warto włożyć trochę trudu w to by chudnąć. I nie chodzi tu o drastyczne rzeczy. Ja zaczęłam od pewnych postanowień, zmainy zasad. Np. nie jesm słodyczy i jem tylko ciemne pieczywo. Potem można wprowadzać następne np. nie jem po 18ej czy co chcesz :D To naprawdę daje dobry początek do jakiś diet na których trzeba przestrzegać wielu zasad jednocześnie ;)
Najważniejsze to to żeby się nie poddać. Skoro chcesz zawalczyć to już dużo.
Ja trzymam za Ciebie kciuki i czekam na wieści.
Wiesz przemyśl to, bo wiadomo tylko sama możesz zmienić swoje życie. Czas i tak płynie, więc warto go dobrze spożytkować :D
Buziaki
hej Madziiii
Wiesz co ...jeżeli tak ciężko ci jest zacząć ...to proponuję na dobry początek...rezygnację tylko z kolacji .
Kiedyś tak właśnie robiłam i również chudłam...normalnie zjadając pozostałe posiłki....pomyśl o tym
pa
Cześć dziewczyny=).
Jestem teraz taka zabiegana, że nie mam na nic czasu :?. Dziś, np. w ramach wolontariatu zbierałam żywność, na święta dla najbardziej potrzebujących=)...
Niestety nadal nie dietkuję, ale do niedzieli i poniedziałku już tylko dwa, trzy dni. Nie mogę się doczekać!!!. Jestem strasznie pozytywnie nastawiona=). Chyba, jak nigdy wcześniej...
Wczoraj bylam u dermatologa- jak się brać za siebię to porządnie=D. Nie tylko figura się liczy=P...
Dziękuję Wam z całego serduszka, za wszystkie rady, ale nie potrafię zacząć teraz...
Jutro mam imprezę rodzinną :? . Będzie pełno pysznego (tuczącego) jedzonka. To będzie okropne, a ja się pewnie nie powstrzymam od spróbowania wszystkiego po trochu...
Naprawdę, jesteście najlepsze=).
A już w niedzielkę zdam Wam relacje z wizyty u dietetyczki...=D=D=D.
Witaj Madziu :)
Na początku chciałam podziękować Ci, że jesteś częstnym gościem na moim wątku :) aż mi głupio, że ja do Ciebie tak rzadko zaglądam :oops: :oops: :oops: Obiecuję poprawę :)
Dzisiaj Twoje spotkanie z dietetyczką :) Już nie mogę się doczekać kiedy coś o tym opowiesz. Też zastanawiam się, czy nie skorzystać z rady fachowca ;) i ciekawa jestem co powiesz po wizycie, czy warto iść?
Powodzenia w diecie :) Od jutra zaczynasz, tak? Tylko bez żadnych wymówek ;)
o, czekamy czekamy z niecierpliwością :roll: