Witam. Wlasnie siedzi obok mnie moja dziewczyna i pojawil sie miedzy nami sporny temat a mianowicie temat, ktory drazni kazda kobiete - jej wyglad.
osobiscie uwazam, ze moja dziewczyna ma IDEALNE cialo, lecz ona twierdzi ze jest wrecz przeciwnie, tj. jest gruba i do niczego. Sproboje w paru slowach, przyblizyc jej wyglad fizyczny wlacznie z wymiarami, i licze na was drogie panie, ze skomentujecie to odpowiednio(Moja dziewczyna wciaz mowi o odchuidzaniu[lecz nie robi nic w tym kierunku ]i boje sie, ze wpadnie w anoreksje). Przechodza do konkretow:
Biust: 89cm - wiem wiem, jestem najwiekszym szczesciarzem pod sloncem
talia: 66cm(Porownujac z biustem, nadal uwazam ze jestem najwiekszym szczesciarzem pod sloncem )
Biodra: 89cm
Wzrost: 165cm
waga: 54kg
Dodam, iz ona jest przekonana, ze jest gruba, pomimo, ze wg. mnie ma idealne cialo.
Chcialbym, abyscie napisali pare slow co o tym sadzicie i ja "przekonali" ze wcale nadwagi nie ma. Dziekuje i pozdrawiam