-
Mam też takie pytanie...
Kiedy jestem poza domem (w szkole, na uczelni, w pracy itp) spędzam tam od min: 5 do max: 9 godzin , nie mam takiego wyboru jak będąc cały dzień w domu, nie moge zagladnac do kuchni, sprawdzic co mam, ile to ma kcal i wybrac sobie cos pozywnego i malo kalorycznego, wiec macie jakas propozycje na przekaske w ciagu dnia poza domem?
Np. w szkole, na uczelni nie mogę sobie sama czegos przygotowac, zreszta nie mam na to wiele czasu (5-15min) a nasz bufet zaopatrzony jest w drozdzowki itp, wiec chyba lepiej byc na to przygotowanym i zakupic cos przed szkola. // w pracy to cos innego bo zawsze mam ta swobode godzinnej przerwy //
Macie jakies pomysly? Moze z wlasnego doswiadczenia wiecie jak to jest. :)
A tak poza moim pytaniem... zakupilam sobie Hula-Hop :) Po nim zauwazylam ze niezle sie zaniedbalam :shock: Kiedys potrafilam dosc dlugo wytrzymac krecac bioderkami w hula-hop a teraz????? :shock: Minuty nie wytrzymam :oops: :cry: Ale nie poddaje sie :) Pocwicze i wroce do formy :) Nie poddam sie :)
Moj cel :-:-:-: zrzucic minimum 10 kg do końca marca. Kiedy zrobi się ciepło chcę założyć biodróweczki krótką bluzeczkę i nie wstydzić się swojego wyglądu :)
Czy ktoś jeszcze ma cel 10 kg?? ;> A jeśli ktoś się ich właśnie pozbył to ile czasu mu to zajelo?;>
Pozdrawiam :) i trzymam kciuki za wszystkich którzy odchudzają się razem ze mną :)
-
musisz sobie rozlozyc jakos te posilki, nie mozesz na sniadanie jesc prawie 700 kalorii :shock: najlepiej to sniadanie 250 kcal, 2 sniadanie 100 kcal , obiad 350 kcal, podwieczorek 100 kcal i kolacja 200 kcal, i trzymaj sie tego i przed jedzeniem sprawdz wartosc kaloryczna.. a dzisiaj to moze poprostu jedz jakos zdrowo i o tym sniadaniu zapomnij.. nie mozesz sie glodzic reszte dnia.
Poza domem mozesz przeciez jest jakies kanapki z ciemnego pieczywka przygotowane w domu lub wziac jakis jogurt, przeciez sa nawet takie jogurty do picia.. i przeciez jest tona owocow ktore mozesz zabierac: pomarancze mandarynki jablka gruszki banany itp.
-
No wlasnie wiem :( Wpadlam z tym sniadaniem :( Ale to mnie nie zdoluje, bede walczyc :!: Czlowiek uczy sie na bledach :roll:
Posilki ogranicze kalorycznie tak:
Śniadanie - 250 kcal
II śniadanie - 150 kcal
Obiad - 400 kcal
Podwieczorna-kolacja - 200 kcal
Nie będę jeść po 18, góra 4 godziny przed snem :)
A dzisiaj zjem jakis skromny obiadek, zeby nie przekroczyc 1000, a jesli juz to ubogo... :)
Bądźcie ze mną, bo bez Waszych rad już dawno popełniłabym tyle błędów, że moja dieta nie miałaby sensu, mimo, że trwa dopiero 2 dzień :) :wink:
Pozdrawiam.
-
pięknie planujesz :) zakazuje jeść tyle kcal na śnaidanko bo potem głodówka Cię czeka przez reszte dzionka :) ja chce zrzucić 9 kg :) więc mogę sie przyłączyć do Ciebie jeżeli mnie zaadoptujesz :)
-
sunnydaaay pewnie, że Cie zaadoptuje :) Przejdziemy przez to razem :) Wspólny cel zbliża :) :wink:
A masz jakiś określony czas na zrzucenie tych 9 kg? :)
Ehh :) Moje kochane ludki :) Bez Was właśnie obrzerałabym się słodyczami, albo innymi fuuj rzeczami :/
Pozdrawiam :) :oops: :P
-
marzy mi się do wielkanocy :) czyli 2 i pół miesiąca :) wydaje mi sie realne :) najpóźniej do maja :) tzn chcę osiagnąć 48kg i stopniowo potem dodawać co tydz 100 kcal aż dojde do 1800 kcal wtedy zrzuca się jeszcze min 1kg a amx 2 :) a Ty :?: :)
-
zapraszam do mnie :) ale od jutra będę walczyć wiec to wcześniejsze nie nadaje sie do czytanka :D:D chociaż radziłam sobie <jakoś> :P http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=68361&highlight=
-
Iska co do herbaty to musisz pamietac ze zielona ma 5kcal :!: Polecam Dilmah-jest bardzo wydajna i dobra.Wazny jest proces parzenia.(opis jak to sie robi masz na pudełku)Ja mam mały imbryczek i jedna torebka starcza mi na dwa razy :P
-
Wiecie co wymyśliłam na obiad :?: :!: :)
Naleśniki :0 Ja oczywiście zjadłam tylko jednego, z serem białym :) jakieś 200 kcal, więc do mojego dzisiejszego tysiąca mogę upchnąć jeszcze jakieś małe jabłko na podwieczorną-kolację :wink:
Ale tak dla pewności chciałabym się dowiedzieć od Was czy te 200 kcal z tym naleśnikiem są pewne? ;> Na kilku stronach w internecie pisało, że ok.200, no ale komu ufać bardziej jak nie Wam :)
Jeszcze po tym naleśniczku szybko wypiłam szklankę wody mineralnej (oczywiscie niegazowanej :!: ) żeby oszukać żołądek :) Niech myśli, że jest pełny, a mi szklanka 'czystej' wody nie zaszkodzi :) Przy okazji 'wyplukala mi kubki smakowe', dzięki czemu smak naleśnika 'odplynął z woda' a mnie nie nęci na następnego :)
Pozdrawiam :) :*
-
naleśniki jak robie to zawsze bez jajka :) wtedy wychodzi mi szt ok 80 kcal + nadzienie :) zależy z jakich produktów je zrobiłaś :) najlepiej oblicz sobie wszytko i podziel przez ilość :) ale nie sądze że miały wiecej niż 200 kcal:)