.. ale bardzo dokucza.

Nie, nie jem z nudów, nie mam też apetytu godnego słonia, ani nawet powodu do obżerania się, tylko..

.. po prostu nie wiem, co mam zrobić ze słodyczami.
Moja rodzina, wbrew moim protestom, kupuje mi je w nadmiernych ilościach, przez co mam wyrzuty sumienia, że wyrzucają na mnie pieniądze i później wręcz każą mi je jeść (słodycze, nie pieniądze :P)

Robię to dla świętego spokoju.

Ktoś zna może sposoby pozbywania się słodyczy, które nie obciążałyby sumienia ani świadomości, że coś się zmarnowało? To pilne.