dzisiaj, jelsi dobrze licze, moj 6 dzien. jakos daje rade, czasem cwicze, jem mniej, nie jem slodyczy. jest okej. nie rzucam sie na jedzenie, choc raz mi sie zdarzyla malutka, taka wpadka.
dzis pierwszy marca. mam nadzieje, ze bedzie to miesiac pod znakiem spadku wagi!

i pytanie do Was: CZY JUZ NIKT NIE TRZYMA ZA MNIE KCIUKOW??:>

pozdrawiam i zycze powodzenia!