Witam.
Postanowiłam założyć nowy temat. We wrzesniu mnie wzięło na odchudzanie było świetnir. Schudłam z 69 na 63,5 byłam taka szczęśliwa.. A teraz co. Wszystko za przeproszeniem poszło sie jeb***. Wszystko zawaliłam a do tego mi sie przytyło bo waże 71 kg:/ Koszmar. Siódemka na przodzie. Nawet moj misio pomimo, ze zawsze mowił ze nie jestem gruba, to powiedział, że ostatnio przytyłam. Zabolało mnie to strasznie, w końcu prawda boli. Nie wiem czemu to pisze. Może po prostu chcę wsparcia, chce stoczyć walkę ze swoimi kg i wołam o pomoc, bo to w końcu odruch, że człowiek woła o pomoc. Pewnie nikt mnei zabardzo nie pamięta... Ale zawsze