hejka
Pisze teraz dopiero bo strasznie zwariowany mialam ten tydzien---> dzis slub kolezanki; takze w zwiazku z tym te ostatnie 2 tygodnie minely bardzo dobrze, bede czytala ewangelie wiec to jest wrecz idealne motywacja jak dla mnie, na szczescie nie zajadam stresa, mam wtedy taki zolądek ze nic nie moge w siebie "wlozyc" takze dzis jestem zestresowana ale w ten fajny sposob--->adrenalinka i bardzo bardzo lekutka

narazie nie jestem na zadnej diecie ale mysle ze jak to zamieszanie ze slubem sie skonczy do zaczne SB i bede Was informowac jak mi leci. gdy jestem w takim wirze to to mi zaprzata glowe i wtedy nie mysle o zarciu i to jest jedyny sposob na mnie --->byc w ciaglym biegu, miec zajety caly dzien i wtedy moglabym nic nie jesc, bo z reguly jak siedze w domu przed komputerem to z nudow siegam po cos

do DESZCZXD: odkąd zaczelam czytac rozne fora dotyczace odchudzania, zorientowalam sie jak wiele dziewczyn ma ten problem, niestety jak go rozwiazac nie wiem?? w moim przypadku indywidualnym wiem ze to kwestia jak juz pisalam zbyt duzo wolnego czasu

do AWAII: świetnie bardzo sie ciesze ze mozemy sie razem wspierac, chcialabym sie dowiedziec czy masz w planach jakąś konkretną dietkę czy poprostu wszystko w rozsądnych porcjach i w ogole jakie masz plany?
pozdrawiam