Soni, ale czy my w tą dupcię trafimy pasem skoro Markowa tak dużo chudnie? ;)Cytat:
Zamieszczone przez snoi
Wersja do druku
Soni, ale czy my w tą dupcię trafimy pasem skoro Markowa tak dużo chudnie? ;)Cytat:
Zamieszczone przez snoi
:oops: :oops: :oops: wtyd i hańba dla mnie :oops: .
Tak, macie racje, zasłużyłam na lanie :oops: . :evil:
Co do mojego zastoju... No nic, wiecie, poprostu waga stoi w miejscu, ani o gram się nie obniża :( . Ale ja się jakoś bardzo tym nie smucę, bo wiem, że w końcu ruszyć musi w dół.
Tiska, dzień wczorajszy zaliczam do udanych, mimo że znowu zgrzeszyłam nerkowcami :oops: . Ale co tam. (nie to żebym jadła jakieś pół kilo tych nerkowców - wtedy bym wiedziała gdzie tkwi tajemnica mojego zastoju :wink: ).
Ale dzisiaj to coś pięknego! :D Dostałam śniadanie do łóżka od mojego mężczyzny (i herbatkę zieloną :) ). A potem wchodzę na forum, a tu? Wy! Och, normalnie, aż mi się ciepło koło serca zrobiło :D .
Sephrenka, aż tak długo nie chudnę ( a chciałabym :P ).
Snoi, Sforra - wy wiecie, że co złego to nie ja :wink:
Mam nadzieję, że Wam również dzionek zaczął się równie dobrze :D
Miłej soboty kochane!
Markowa, wiesz, że na nas zawsze możesz liczyć :)
Pewnie że wiem! Nigdy w to nie wątpiłam :D !
ja też nigdy nie wątpiłam :) w kupie raźniej i takie tam no wiecie :)
W kupie raźniej. Kupy nikt nie ruszy ;)
:lol:
Dobra, ja idę podrasować nasz pokój :)
Markowa: Masz szczęście, Ty cholerniku:) Zawsze to lepiej, późno niż - nie daj Boże! - wcale się nie pojawić! <nono>
A pozatym wiesz, że nas tu zawsze znajdziesz:) :mrgreen:
Sephrena: W kupie raźniej. Kupy nikt nie ruszy :wink:
A wiesz, jaka jest dalsza część?... :wink:
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
... Kupy nikt, nie ruszy, bo... Zacznie śmierdzieć :mrgreen:
Tak, kiedyś słyszałam, co złego to nie ja :oops:
Hyhy ;)
Nie dość, że przeważamy siła liczebną to jeszcze mamy argument w dyskusji nie do podważenia w postaci broni chemicznej ;) :P
eh Markowa Ty to masz mezczyzne jak trzeba :D sniadanko do lozka hmmm TEZ TAK CHCE :!: :!: wez mi go porzycz :wink: moj dzien dzis byl nieudany i to bardzooooooo :( :( :( a ja juz przestalam wierzyc,ze ta waga zejdzie w dol bo stio i stio w miejscu a pewnie jutro jeszcze cos w gore pojdzie :( :( :( chyba dzis nie mam dobrego dnia...dobrej nocki :D