-
Thx, babki ;)
Dzisiaj sniadanko pochłonęłam wyjątkowo późno :? Bo przed chwilą. O 15:00 mam odgrzać rodzince roladki (DIETETYCZNE :P) które zrobiłam wczoraj (będę miała obiadek), więc jedyne, na co sobie pozwoliłam to ActiviaSerek (140gr - 147kcal).. Cholera, dużo kalorii mają te serki :? Ale są zdrowe - jasne.. Lepiej nie wpadać już w paranoję...
Wtorek rano ważenie... Chciałabym zobaczyć na wadze przynajmniej 73kg :)
http://img129.imageshack.us/img129/7312/50658958dy6.jpg
Buziaki i miłej niedzieli!
-
oj kochana spokojnie spokojnie a pewnie rpzy takim ładnym odchudzaniu za niedlugo jzu bedzie 73:) hehehe ooo roladki dietetyczne a jakie to?podasz przepisik?:P
-
Hej :D nie martw sie napewno waga pokaze 73kg :D tez bym chetnie poznala przepis na dietetyczne roladki :D
a jak u Was dziewczyny z bialym pieczywem?? jecie?? a co sadzicie zeby przejsc na Wase?? tylko wydaje mi sie ze jak zjem taka cieniutka kanapczek to zaraz bede glodna :( buziaczki
-
jestem 8) dziekuję za powiadomienie :)
ładnie Ci ta waga zleciała :) ach ,zazdroszczę, przyznam się :P ale i tak jestem szcześliwa, bo po tym ogromnym,ponad miesięcznym zastoju znowu i mi sie ruszyła :) może nie leci tak szybko,jak u ciebie,ale ważne, że leci. :)
Kurcze,ale jak tak patrzę na Twój jadłospis to na samą myśl umieram z głodu :P wiem, że chcesz powoli zwiekszać kalorie, po tamtej męce zupkowej ;) ale może chociaż jakoś opracuj to tak żeby jeść więcej mniej kalorycznych rzeczy? Ja bym na tym umierała :D proponuje np. zamiast serka activi walnąć jakiś mniej kaolyczny jogurt (albo kefir Piątnicy np.,o :) wtedy zobacz, zamiasttych 100iluś gram, bedziesz miała 400g kefiru za 100kcal :) do tego wrzuć otręby granulowane i juz masz bardzo sycące jedzonko. Nawet możesz na 2razy to sobie zjeść. Mniej , a częściej. Tak to można i na 500kcal przeżyć ;) Polecam też więcej warzyw wrzucić, one też sycą i nie mają wielu kalorii. W ten sposób co aktualnie jadasz to naprawdę sie namęczysz :) i brzuszek Ci się tak skurczy , że potem pewni na tysiaku nie dasz w siebie tego wszystkiego wrzucić ;) oczywiscie,jak dajesz radę to nic nie zmieniaj, ale ja wiem po sobie, że to strasznie meczące. Lubię zjeść często i sporo takich mniej kalorycznych rzeczy :) ewentualnie czasem coś bardziej kalorycznego,ale wtedy też znajduje miejsce na jakieś małe , małokaloryczne,ale częste jedzenia, bo maxymalnie co 3h muszę coś wszamać! :P i to chyba nawet dobry sposób na to żeby nie rozwalać sobie metabolizmu i ładnie odwiedzać wc ;)
-
asq25, asiaszre - już podaję przepisik :)
potrzebujemy:
- pierś z kurczaka
- ogórek kiszony
- cebula
- papryka czerwona
- serek hochland light
- przyprawa do kurczaka złocista
- sól, pieprz
- wykałaczki
A przyrządzenie jest proste ;)
Pierś z kurczaka kroimy w podłużne "plastry" i delikatnie rozbijamy je tłuczkiem to mięsa na jak najcieńsze kawałki (ale tak, żeby się nie poprzerywały). Gotowe "plastry" posypujemy przyprawą złocistą, solą i pieprzem. W kurczaka zawijamy wąziutkie paseczki papryki i ogórka, odrobinę pokrojonej w kostkę cebuli i kawałek serka topionego (staramy się zawinąć dość mocno) i wbijamy ze dwie wykałaczki, żeby roladka się nie rozpadła. Wrzucamy do piekarnika - cięzko napisać na ile czasu bo to zależy od grubości roladki, ale kurczak dość szybko "dochodzi" ;) Dobrze też pod blachę z roladkami podłożyć drugą z pergaminem, bo ser lubi wyciekać i kapać na dół piekarnika (ale miałam skrobania :? )
Dobrze też jest przy odgrzewaniu skropić je trochę wodą, żeby nie były zbyt suche.
Takie roladki mają bardzo mało kalorii... 100gram piersi z kurczaka ma 140kcal, ale jeśli wyciągnęlibyśmy średnią z kurczaka, serka, ogóra, papryki i cebuli wyszłoby na pewno mniej. No i to jest naprawdę pyszne :)
Ja podaję to z ryżem zagotowanym w carry i sałatką z pomidora, sałaty, papryki i szypioru z odrobiną sosu czosnkowego na bazie jogurtu ;)
Szczerze polecam te roladki - są świetne :wink:
asiaszre - co do białego pieczywa: osobiście nie jem go wcale, bo to po prostu puste kalorie :( Przed dietką się nim zajadałam, bo kocham świeżutkie, ciepłe kajzerki :( Chlebek Wasą zastępuję sporadycznie, bo szybko potem jestem głodna, a jeśli mam zjeść takie 3 kromki to to "zastępstwo" mija się z celem. Osobiście jem pełnoziarnisty, ciemny chlebek. Kiedyś go nie cierpiałam, ale w końcu się do niego jakoś "przemogłam" ;)
MlodyAniolek Witam z powrotem :) Nie da się ukryć, że masz rację, ale czasem po prostu mam straszną ochotę zjeść coś, co mi naprawdę smakuje i wtedy muszę się "szczypać".. Nie jest mi specjalnie ciężko na tych 550 (zwłaszcza, że już za 2 dni będę jadła o stówkę więcej).. Po tych zupkach nie odczuwam jakiegoś histerycznego głodu ;) Wręcz przeciwnie... Postaram się jednak jeść więcej - mniej kalorycznych rzeczy ;)
Buziaki! :)
-
Znów dzisiaj zjadłam obiad i znów mam wyrzuty sumienia :(
Czemu zawsze jak zjem cos innego niż kromkę razowca z serem light albo wedliną z indyka to się tak czuję? :(
Pochłonęłam 3 nieduże kapelusiki kani (ale smażone na oliwie :( niewiele tej oliwy bylo, ale zawsze :( ) jedną małą roladkę, dwie łyżki stołowe ryżu i trochę sałatki z pomidorka, ogórka i sałaty...
Na deserokolację (3 godziny później) zjadłam 120ml jogurtu naturalnego z musli tropikalnym..
Myślicie, że zmieściłam się w 550kcal? :?
Kurde, dziś już na pewno nic nie zjem :(
-
ojejq nie miej wyrzutów przeciez i tak kochana jesz malutko..takze jeden dzien nie zmieszczenia sie i tak w skatym limicie kalorycznym nic zlego nie zrobi a moze i nawet lepiej dla Twojego organizmu ze dostal wiecej kalorii:)
dobrej nocki:)
-
No i nie wyrobiłam.. przekładam "ważenie" na poniedziałek..
Weszłam na wagę, a tam 73,3kg :(
Naprawdę muszę zacząć się ważyć RAZ w tygodniu (waga 73,5 była sprzed 3 dni). Niestety pokusa jest czasem dużo silniejsza :|
(dobrze chociaż, że mam słabość do ważenia się, nie do słodyczy :roll: )
No i jak pisałam: zaczynam brać różne karnityny nie karnityny i ćwiczyć.. A poza tym od dzisiaj jem 650kcal...
-
kochana ej ej 200 g zeszło to nie powód do radosci? ja sie z kazdych 10 dag ciesze jak debilka...:P no ja tez na poczatku dietki przez 2-3 miesiace wazylam sie codziennie a teraz tak co 2-3 dni hihihih pracuje nad nałogiem:)
oooo 650 kca...jak sie ciesze ze bedziesz jesc troche weicej bo przyznaje ze bardzo mi sie nie podoba ten limit ponizej 1000:(
buuuuziak
-
Heh w sumie masz rację :) zawsze to 200g w dół - przeginam :oops: :wink: