witam! dołączam się jak można. Pragnę zgubić do końca roku co najmniej 4-5kg. Czy mi się uda? nie wiem :cry: ale będę się starać. Pozdrowienia. Jak znajdę miarkę to się zmierzę, bo widzę że też się mierzycie :D
Wersja do druku
witam! dołączam się jak można. Pragnę zgubić do końca roku co najmniej 4-5kg. Czy mi się uda? nie wiem :cry: ale będę się starać. Pozdrowienia. Jak znajdę miarkę to się zmierzę, bo widzę że też się mierzycie :D
Pewnie, że możesz się przyłączyć :) 5 kg to nie dużo więc z pewnością Ci się uda :P
Ja już jestem po ćwiczeniach. Jeszcze wieczorem pojeżdzę sobie na rowerze:)
http://www.metalowemeblebiurowe.pl/img/lato.jpg
Hej! co tak tu cicho? nikt nie zagląda, dziewczyny czyżby dietka upadła? Piszcie co u was, bo koniec roku blisko niestety a kg nie spadają :cry: przynajmniej u mnie nie za bardzo...Odezwijcie się! Buziaczki :D
hej!
ja zaczelam tu z dzieczynami z forum diete South Beach i powiem Wam ze jest E X T R A ! trzeci dzien a ja juz czuje sie lepiej i "lżej" brzucgol mniejszy troszke i waga sie ruszyla:D ale zobaczymy w niedz po tygodniu hehe
na prawde polecam:)
Hejka!!
Znowu zaczęłam od nowa, poniewaz ostatnio ciągle dieta mi pada :(
Od poniedziałku zaczęłam nowy etap i mam nadzieję, że w końcu schudnę tak jak chce :PP i utrzymam wagę :)
Hejka! Jak tam dietka? Sylwester coraz bliżej.... :D u mnie tak sobie, wczoraj pożarłam wafelków :oops: ech...ale mi się chciało...jak ja nie mogę się tych słodyczy wyrzec, kurczę aż jestem na siebie zła.
Mam nadzieję że u was lepiej, :D pozdrowienia!
no ja za 4 miesiace koncze 14stke! :D
Mój wzrost 170, waga 49 z 52 :lol: <--narazie tego po mnie nie widac...
Chcę schudnąć do sylwestra i chcę ważyć do sylwestra 45 kg... potem dojde do 40 i będzie cool!!! XD
Nie widać po mnie różnicy tych 3 kg! żal...
Dziennie jem około 200-460 kcal a czasem niecałe 300...
Cwiczę pilnie ale nic nie widać... nadal jestem gruba!!!!!!!!!!!!!!!!
Straszne jest być grubym... na prawde...
mam takiego doła że codziennie płaczę i jak szłam dzisiaj ulicą to jakiś kolo (około 16 lat) do mnie: "ale smutna"... Jak chce sie schudnac to nalezy sie przygotowac na smutne dni i nie poddawac sie... ja sie nie poddaje. jak mnie bierze lekka ochota na jedzenie to jem plasterek zoltego sera zrolowany w rurke z ketchupem i glod przechodzi. nie slodze juz herbaty, mniej pije bo organizm zatrzymuje wode i jest sie grubym ;(
massakra... :(
moje motto: "chce być chuda do sylwestra i to jest moj cel!!!" :!: :wink:
Hej! Jak tam dietka?
Nefetete ...ech ...14 lat 170 cm 40 kilo? bez komentarza, szkoda słów
Normalnej części forumowiczek życzę miłego dnia i sukcesów! Pozdrowionka :D
nefretete moze na prawde masz problem ,co?
Twoi rodzice wiedza o twojej diecie i Twoim postanowienieu ?? masz 14 lat, jesli przestaniesz jesc i tak bardzo schudniesz w ogole sie nie rozwiniesz, zaniknie Ci miesiaczka itd.. nie wiem czy tego wlasnie chcesz ?
No i mam nową motywację :) Muszę zrzucić nadmiar tłuszczyku, ponieważ w końcu wiem co będę robić w Sylwesta :) I na tej imprezie muszę wyglądać zniewalająco, więc na pewno nie mogę mieć zbędnego tłuszczyku tu i ówdzie :)
nafretete1994 - Kochanie, to co robisz nie jest bezpieczne. Słuchaj pogadaj o tym wszystkim z rodzicami, bo niestety możesz sobie sama z tym nie poradzić. Wcale nie jesteś gruba, więc nie wiem po co chcesz się odchudzac. Pamiętaj, że w Twoim wieku niejedzenie doprowadzi do zatrzymania rozwoju, a to nie jest dobre dla organizmu :(