właśnie powróciłem z urlopu w szklarskiej, było fajnie, spacery i odpoczynek dosyć aktywny, zamiast ziemniaków surówki- aby tak dalej. Jak zejde z waga do 97 zaczne powoli biegać, narazie pozostane przy 30 min marszach i godzinnej jeździe rowerem. Od dzis zmiana ilości posiłków jak i ich jakości.